Wystawy

Pozazdrościli Wenecji

Mediations Biennale, Poznań, 3–30 października

Jako jeden z nielicznych krajów europejskich nie mieliśmy dotychczas własnej, dużej, międzynarodowej i cyklicznej imprezy poświęconej sztukom wizualnym. A kilka podejmowanych w minionej dekadzie prób zakończyło się porażką. I oto pojawiła się szansa na odmianę, a to za sprawą poznańskiej inicjatywy. Mediations Biennale to przede wszystkim trzy duże wystawy kuratorskie, przygotowane przez wybitnych fachowców ze świata. Pierwsza (Voyage Sentimental) dotyczy specyfiki sztuki z obszaru Europy Środkowej, druga (Identity and Tolerance) jest krytycznym spojrzeniem na obecnie szalenie modną sztukę chińską, trzecia (Corporeal-Technoreal) bada relacje między człowiekiem i jego cielesnością a współczesnym, coraz bardziej stechnicyzowanym światem.

Ponadto 13 innych mniejszych wystaw, przygotowanych w różnych galeriach i placówkach kulturalnych miasta. Imponujące przedsięwzięcie, dzięki któremu będziemy mogli poznać całą gamę postaw artystycznych, środków wyrazu i problemów stawianych przez współczesną sztukę na całym świecie. Od artystów młodych po wielkie sławy, takie jak Marina Abramovic, Anselm Kiefer, Michelangelo Pistoletto czy Orlan. Z ciekawą reprezentacją twórców polskich. Wprawdzie do sławy takich kultowych miejsc prezentowania najnowszej sztuki, jak Wenecja, Berlin, Kassel czy Londyn, przed Poznaniem ciągle jeszcze daleka droga, ale pierwszy duży krok w odpowiednim kierunku wydaje się zrobiony. Brawo Wielkopolska.

Reklama

Czytaj także

Świat

PiS wprowadza „ruski ład”? Polska spiera się z UE, Kreml klaszcze

„Ruski ład” w Polsce to scenariusz, któremu Kreml kibicuje od lat. Zresztą do tej pory prognozy Rosjan sprawdzają się co do joty. Co to oznacza? Że Polska z Unii formalnie wprawdzie nie wystąpi, ale osunie się na jej peryferie.

Agnieszka Bryc
22.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną