100 mld zł i prawie gotowi na Euro. Czy prawie robi różnicę?

Budowaliśmy, budowaliśmy. Co zbudowaliśmy.
Wszystko miało być zapięte na ostatni guzik: stadiony, drogi, koleje, lotniska, hotele. Choć do Euro 2012 zostało niewiele dni, tylko część guzików udało się zapiąć. Inne są dopinane, a niektórych nie będzie. Cieszyć się sukcesami, czy martwić resztą?
Stadion PGE Arena w Gdańsku.
Łukasz Dejnarowicz/Forum

Stadion PGE Arena w Gdańsku.

Jarosław Kaczyński nie ma wątpliwości. Trzeba się martwić, bo rząd kolejny raz nie zdał egzaminu. „Nie ma autostrad, nie ma linii kolejowych, nie ma właściwie niczego” – wyliczał na plenerowej konferencji zorganizowanej przy węźle autostradowym w Konotopie na przedmieściach stolicy. Tło wybrał nie najlepsze, bo węzeł jest już na ukończeniu, a najbliższy Warszawy odcinek A2 praktycznie gotowy. Dużo lepiej było ustawić się przy budowie autostradowego łącznika prowadzącego na Okęcie – miał być gotowy na Euro, a jest rozgrzebany.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną