O człowieku, który się zwilczył

Wyjący z wilkami
Ponad 40 lat temu Werner Freund postanowił się zwilczyć. Żył, spał i wył z wilkami, przy okazji poznając ich zwyczaje. W niemieckim Merzig stworzył im rezerwat.
Werner z jednym ze swych pobratymców  – czarnym wilkiem kanadyjskim.
Agnieszka Hreczuk/Polityka

Werner z jednym ze swych pobratymców – czarnym wilkiem kanadyjskim.

Wilk stał na mikroskopijnym wybiegu. Nie miał się gdzie schować. Spacerowicze w stuttgarckim zoo rzucali w niego patykami i kamieniami, które leżały na ziemi. Böser Wolf, zły wilk – krzyczały dzieci. Nie reagował, jakby zrezygnowany. Nawet pracownicy byli już przyzwyczajeni do takich sytuacji: Przecież to tylko wilk.

Patrzył na to Werner Freund. Miał 19 lat i w zoo uczył się na opiekuna zwierząt. Tego wilka znał i lubił. I chyba właśnie wtedy po raz pierwszy pomyślał, że kiedyś zrobi wszystko, żeby wilki nie były traktowane jak bestie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj