Ziemowit Szczerek na Ziemi Kłodzkiej

Ziemia kłodzka: horror w Rurytanii
W czeskim Nachodzie przekroczyłem polską granicę i z miejsca się obudziłem. Czechy mnie usypiały, a w Polsce spać się nie dało. Polska piekła z każdej strony.
Kudowa-Zdrój. Na szczęście są tu miejsca, gdzie szyldoza przycicha.
Tomasz Jodłowski/Forum

Kudowa-Zdrój. Na szczęście są tu miejsca, gdzie szyldoza przycicha.

Jakie są dziś ziemie zachodnie, które przed blisko 70 laty znalazły się w obecnych granicach Rzeczpospolitej? Jak żywioł polski wymościł się i odnalazł na terenach, które przez stulecia znajdowały się w kręgu kultury pruskiej i niemieckiej? Na wędrówkę po nich przez całe wakacje zaprasza Ziemowit Szczerek, laureat literackiego Paszportu POLITYKI, w ramach 18 już Półprzewodnika POLITYKI.

Kudowa-Zdrój wyglądałaby całkiem ładnie, nawet ten nieszczęsny polbruk można by wybaczyć, gdyby nie szyldoza.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj