Rafał Majka wygrał 11. etap Tour de France

Górą w górach
Majka czuje się mocny, odległe miejsce w klasyfikacji generalnej na pewno drażni jego ambicję, a teraz znów bliżej do celu, czyli obrony koszulki dla najlepszego górala.
Szymon Gruchalski / IMGstudio/materiały prasowe

Góry to miał być czas Majki i sukces przyszedł, choć z pewnym opóźnieniem. To zwycięstwo to trochę nagroda pocieszenia za nieudany wczorajszy dzień, kiedy Majka nie wytrzymał tempa narzuconego przez rywali, zwiększył straty w klasyfikacji generalnej, a jego odważne zapowiedzi o sprawdzaniu prawdziwej wartości rywali mocno zbladły.

Nie ma dwóch zdań, że w dzisiejszym wyniku pomogło odległe miejsce w klasyfikacji generalnej, bo z perspektywy dotychczasowej czołówki wyścigu urwanie przez Polaka kilku minut nie ma wielkiego znaczenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną