Tour de France od kulis

Nadludzie
Dopiero przy bliższym spotkaniu z Tour de France widać, skąd się bierze legenda tego wyścigu i dlaczego budzi on takie emocje.
Didi Senft, znany jako El Diabolo, samozwańcza maskotka Tour de France. Naoczny świadek wyścigu od 1993 r.
Eric Gaillard/Reuters/Forum

Didi Senft, znany jako El Diabolo, samozwańcza maskotka Tour de France. Naoczny świadek wyścigu od 1993 r.

Wyglądają jak klony różniące się tylko wzrostem. Spaleni słońcem, ze spierzchniętymi ustami, schodzącą tu i tam skórą i zmęczeniem ukrytym za okularami przeciwsłonecznymi. W stanie skupienia niepasującym do pstrokacizny, którą mają na sobie. Uosobienia anatomicznej skrajności: od pasa w górę żylaści, za to nogi mogliby prezentować na praktycznych zajęciach z budowy ludzkiego mięśnia. W niektórych przypadkach – patologii w budowie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj