Zanieczyszczone powietrze zmusza do ucieczki z Krakowa

Smogowi uchodźcy
Mam dość chorowania przez cały rok. Opuszczam Kraków – napisała w sieci jedna ze smogowych emigrantek. Krakowskie powietrze sprowadziło do Polski tendencję, którą widać na świecie: ucieczkę przed smogiem.
Joanna Mieszkowicz – miejska aktywistka z Krakowa, dziś ekouchodźczyni w Łętowni w Beskidach
Bartek Dobroch/Polityka

Joanna Mieszkowicz – miejska aktywistka z Krakowa, dziś ekouchodźczyni w Łętowni w Beskidach

Emilia Ślimko nie jest krakowianką. Przyjechała na studia w 2001 r. z Kowar, z Karkonoszy. I mieszkała w mieście królów 14 lat. – Od początku byłam na to wrażliwa – mówi. – Zima w Krakowie była najbardziej dotkliwa. W typowe listopadowe, grudniowe krakowskie dni – czyli mgła i smog – uderzało się o to jak o ścianę. Ale brało się to za element krakowskiej rzeczywistości. Bardziej zainteresowała się smogiem, gdy zaczęła działać w pozarządowych organizacjach, od 2007 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną