Ludzie i style

Dwóch ludzi z zaprzęgiem

Duńscy strażnicy grenlandzkiego wybrzeża

Są dwie wyprawy. Pierwsza wyrusza w listopadzie, druga – pod koniec stycznia. Są dwie wyprawy. Pierwsza wyrusza w listopadzie, druga – pod koniec stycznia. Ilona Wiśniewska / Polityka
Służba w Patrolu Syriusza to jakieś tysiąc dni wyjętych z życia, w czasie gdy inni studiują, zakładają rodziny i awansują w pracy. Można się przyzwyczaić do tego, że się tu marznie, ale nie do samego zimna.
Bjarki Friis, były żołnierz patrolu Syriusza. Dziś opowiada o nim turystom.Ilona Wiśniewska/Polityka Bjarki Friis, były żołnierz patrolu Syriusza. Dziś opowiada o nim turystom.

Nad Reykjavikiem przetaczają się deszczowe chmury, kiedy o czwartej nad ranem meteorolog na nocnej zmianie zapewnia przez radio, że za kilka godzin niebo całkowicie się wypogodzi. Z ostatniego piętra Instytutu Meteorologicznego roztacza się rozległy widok na całą stolicę wyspy, którą Bjarki Friis dopiero kilka miesięcy temu wybrał na swój dom. Ten pół-Duńczyk i pół-Islandczyk wychował się w Norwegii, jego islandzki pozostawia pewien niedosyt – przedstawiając się w radiu, wymawia „Friis” podobnie do islandzkiego czasownika „frýs”, co znaczy, że marznie.

Polityka 26.2016 (3065) z dnia 21.06.2016; Ludzie i style; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Dwóch ludzi z zaprzęgiem"

Czytaj także

Kultura

Dzieła Fangora biją rekordy cen na aukcjach. Skąd ta moda?

W ostatni wtorek w domu aukcyjnym Polswiss Art odbyła się nietypowa aukcja – licytowano dzieła tylko jednego twórcy. Mogłoby się wydawać, że aukcja monograficzna to pomysł ryzykowny. Ale nie w przypadku Wojciecha Fangora.

Aleksander Świeszewski
22.09.2019