Ludzie i style

Ostatnie kuszenie pokemona

Inwazja wirtualnych stworków opanowała świat

Aplikacja Pokémon Go Aplikacja Pokémon Go Olivia Harris / Getty Images
W latach 90. pokemony kompletowało się, szukając ich w torebkach z chipsami. W epoce wirtualnej rzeczywistości łapie się je, skanując otoczenie kamerą w telefonie. Świat oszalał na punkcie gry Pokémon Go.
Na wirtualne potwory łatwo poluje się w dużych miastach, ale im mniejsza miejscowość, tym mniej pokemonów.Adam Stępień/Agencja Gazeta Na wirtualne potwory łatwo poluje się w dużych miastach, ale im mniejsza miejscowość, tym mniej pokemonów.

Szeleszcząca kępa trawy sygnalizuje na ekranie telefonu obecność potwora w naszej okolicy. Wystarczy popatrzeć przez kamerę w telefonie i złapać w Polsce animowane, fantazyjne, japońskie stwory w kuliste pułapki (pokeballe). Na tym z grubsza polega gra na komórkę, która wystartowała niecały miesiąc temu w pełnej błędów i zagrożeń dla prywatności wersji beta (dostępnej do niedawna legalnie jedynie w Stanach Zjednoczonych, Australii i Nowej Zelandii) i natychmiast stała się jedną z najpopularniejszych form spędzania wolnego czasu.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak nie skrzywdzić swoich dzieci

Anna Górska o tym, jak radzić sobie z przekonaniem o niesprawiedliwym traktowaniu w dzieciństwie.

Joanna Cieśla
13.11.2018
Reklama