„Ikar”: serialowa opowieść o dopingu w sporcie

Świadek mimo woli
Bryan Fogel, twórca filmu dokumentalnego „Ikar”, chciał pokazać, jak sportowcy oszukują kontrole antydopingowe, a przy okazji wszedł w środek największej afery ostatnich lat.
Kadr z serialu „Ikar”
Netflix

Kadr z serialu „Ikar”

Bryan Fogel siedzi przy stole ze znajomym lekarzem i minę ma nietęgą. Syntetyczny testosteron jest gęsty i lepki. Żeby go wyssać z buteleczki, a potem wstrzyknąć, trzeba grubej igły. Bryan zsuwa spodnie, napina mięśnie uda, a kolega lekarz instruuje go, jak samodzielnie aplikować zastrzyki. Trochę tego będzie: erytropoetyna, gonadotropina, testosteron, hormon wzrostu, witaminowe koktajle. Wkrótce w szprycowaniu się na zawołanie Bryan zostaje specjalistą. Terapia trwa ponad pół roku. Uda i pośladki ma fioletowe od siniaków po zastrzykach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj