Ludzie i style

Znana kreskówka oskarżona o demoralizowanie dzieci. O co poszło?

„Świnka Peppa zmienia dzieci w bachory” – ocenił jeden z producentów bajek. „Świnka Peppa zmienia dzieci w bachory” – ocenił jeden z producentów bajek. Youtube
Dzieci widzą w niej sympatyczną świnkę, która mieszka z rodziną w żółtym domku na wzgórzu. Dorośli oskarżają ją zaś o demoralizatorski przekaz.

Taki już los Świnki Peppy, że co pewien czas rodzice widzą w niej zło wcielone. Tym razem kreskówkę oskarżono o namawianie dzieci do... zabawy z niebezpiecznymi pająkami.

W kontrowersyjnym odcinku tata Świnka wyjaśnia Peppie, że pająki są „bardzo małe” i „nie mogą jej skrzywdzić”. Skąd pajęczak się tu wziął? Brat Peppy, George, znajduje go w łazience i przynosi siostrze do domku dla lalek. Przerażona świnka biegnie do rodziców, a ci ją uspokajają. Opowieść kończy się wspólną zabawą z pająkiem, Peppa częstuje go herbatą. Brzmi niebezpiecznie? Bynajmniej. Chyba że odcinek emituje się w Australii – krainie jadowitych pająków.

Promowanie zabawy z pająkami na Antypodach może się okazać ryzykowne. Na przykład Sydney, jedno z największych i najbardziej znanych miast Australii, leży w samym sercu terytorium pająków uważanych za najbardziej jadowite na świecie. Jak podaje „Guardian”, w latach 2000–2013 do szpitala trafiło ok. 12,6 tys. osób ugryzionych przez te niebezpieczne pajęczaki.

Odcinek wyemitowano na kanale dla dzieci „Nick Jr”, należącym do grupy Fairfax Media. To tutaj wpłynęła skarga od jednej z matek, domagającej się zdjęcia odcinka z anteny. Wniosek odrzucono: „Odcinek jest lekki, przyjazny i bardzo łagodny; przede wszystkim chodziło o szacunek dla wszystkich żywych stworzeń”. Świnka Peppa jest emitowana w 180 krajach, stąd też opowieści przedstawiane w bajce mają charakter uniwersalny. Ostatecznie aby nie narażać się starszym widzom, odcinek z kanału usunięto. Choć zarząd zdania nie zmienił, podkreślając, że bajka „spełnia wszystkie kryteria”.

To nie pierwszy raz, gdy dorośli widzą w różowym zwierzątku demoralizującego potwora. Oto niektóre z wcześniejszych stawianych Peppie zarzutów (niektóre z nich, przyznajmy, są dość absurdalne):

1. Rysując Peppę, rysuje się... genitalia.

O sprawie doniósł portal „HuffingtonPost”, przytaczając reakcję pewnej mamy z Wielkiej Brytanii. Leigh-Anne Walker postanowiła narysować z córką Peppę. Ku jej zdziwieniu w pierwszej fazie rysunek przypominał... męskie genitalia. Mama skomentowała zajście na Facebooku: „To ostatni raz, kiedy próbowałam uczyć córkę rysowania świnki Peppy!”. Portal „HuffingtonPost” zamieścił zdjęcie wraz z komentarzem Leigh-Anne Walker, by ostrzec innych rodziców.

.The Unmumsy Mum/Facebook.

2. Brat świnki Peppy zniechęca do jedzenia warzyw i owoców.

Jak podaje portal ofeminin.pl, po obejrzeniu „Świnki Peppy” pewien chłopiec przestał jeść warzywa i owoce, którymi do tej pory zajadał się ze smakiem, a zaczął żądać tortów. Mama chłopca skarżyła się, że to efekt naśladowania zachowań brata świnki Peppy. Bo George woli zjeść ciasto czekoladowe niż owoce i warzywa.

3. Świnka Peppa zniekształca wyobrażenia dzieci o realnych warunkach życia świń.

Włoska organizacja broniąca praw zwierząt Associazione Italiana Difesa Animali ed Ambiente stwierdziła, że bajka zakłamuje rzeczywistość. Zdaniem prezesa organizacji „Świnka Peppa” powinna przedstawiać drugą stronę medalu, czyli przemoc stosowaną wobec świń.

4. Świnka Peppa propaguje kanibalizm.

„No i myślałem, że jej to nic już zarzucić się nie da. A tu słyszę, że bajka propaguje kanibalizm, bo w jednym z odcinków było grillowanie kiełbasy!” – oburzył się prof. Mikołaj Spodaryk w rozmowie z „Gazetą Krakowską”. W ramach protestu pediatra ze Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu postanowił wytatuować sobie świnkę Peppę na ręce.

5. Świnka Peppa „zmienia dzieci w bachory”.

„Świnka Peppa zmienia dzieci w bachory” – stwierdził Subhi Alshaik, producent bajek z firmy one4kids. W rozmowie z BBC przyznał, że jest fanem świnki, ale życzyłby sobie więcej muzułmańskiego punktu widzenia. Wszak dzisiejsza Peppa wydaje się tendencyjna.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Po co nam dzisiaj harcerze

Harcerstwo jest dziś naprawdę potrzebne dzieciakom. Pytanie, czy zda test na orientację. W czasie, przestrzeni i polityce.

Martyna Bunda
15.09.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną