Ludzie i style

Gasiuk-Pihowicz i Budka o swoich odpowiednikach w „Uchu prezesa”

Przy pączkach para omawia strategię zepchnięcia ze sceny politycznej obecnych liderów opozycji. Przy pączkach para omawia strategię zepchnięcia ze sceny politycznej obecnych liderów opozycji. UchoPrezesa / Youtube
„Dla mnie ten serial się po prostu skończył” – skomentował Borys Budka.

Latem, przy okazji protestów w obronie sądownictwa, zostali okrzyknięci nowymi liderami opozycji. W fikcyjnym (choć nawiązującym do rzeczywistości) świecie „Ucha prezesa” połączono ich w parę kochanków, którzy w miłosnym uścisku spiskują, jak zająć miejsca „Grześka” i „Ryśka”, czyli faktycznych szefów partii. „Musimy się ich pozbyć” – stwierdza serialowa Kamila Gasiuk-Pihowicz, przekonując Borysa Budkę w sejmowej toalecie, że „prezes jest daleko, a jego największy wróg jest zawsze najbliżej”.

Tak rozpoczyna się serialowa walka o fotel lidera opozycji. Na jednym froncie są debiutujący politycy, naprzeciw – obecni liderzy PO i Nowoczesnej.

Budka i Gasiuk-Pihowicz odpowiadają twórcom „Ucha”

Po rocznym maratonie „Ucha” politycy wszystkich frakcji (co prawda z przewagą PiS) powinni byli chyba przywyknąć do żartów i prztyczków twórców serialu. Fikcyjny romans Gasiuk-Pihowicz i Budki spotkał się jednak z reakcjami obojga bohaterów.

„Dla mnie ten serial się po prostu skończył” – skomentował dla portalu „Dziennika Zachodniego” Borys Budka. I dodał: „Każdy, kto mnie zna, wie, że mam poczucie humoru i duży dystans do siebie. To, co zrobiono w ostatnim odcinku »Ucha prezesa«, nie mieści się już w kategoriach żartu czy kabaretu”.

Poseł podkreśla, że pokrzywdzeni mogą się poczuć zwłaszcza jego bliscy: „To było żenujące. Ktoś nie miał żadnego pomysłu na to, w jaki sposób wpleść mnie w ten serial, więc wymyślił całkowicie fikcyjny wątek. Szkoda, że nie pomyślał, że tego typu wyssane z palca brednie mogą dotknąć również moich najbliższych. A moja tolerancja kończy się w miejscu, w którym dotyka się mojej rodziny”.

To, co dotknęło Borysa Budkę, dla odmiany Kamilę Gasiuk-Pihowicz „rozśmieszyło do łez”. W komentarzu dla portalu naTemat.pl stwierdziła: „Przecież to jest program satyryczny”.

W nawiązaniu do jednej z serialowych scen Gasiuk-Pihowicz wysłała pączki aktorce, która ją gra. To przy pączkach bohaterowie „Ucha” omawiają strategię, dzięki której wygryzą obecnych liderów dwóch obozów politycznych.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną