Ludzie i style

Polskie „Saturday Night Live” pozytywnie zaskakuje

Piotr Adamczyk i reklama ASAP Piotr Adamczyk i reklama ASAP Youtube
Mierzenie się z legendą amerykańskiego „SNL” to zadanie z góry skazane na porażkę, choćby ze względu na grozę ciągłego porównywania z oryginałem. A jednak się udało.

Tytułem wstępu: „Saturday Night Live” to legendarny amerykański program satyryczny, emitowany – jak nazwa wskazuje – w sobotnie wieczory, na żywo. Od 1975 roku. Na okołogodzinny program każdego odcinka składa się szereg krótszych i dłuższych skeczy, w których parodiuje się polityków, obśmiewa reklamy, tworzy ostry i prześmiewczy program informacyjny albo po prostu odgrywa zabawne, niekiedy surrealistyczne scenki. Trzon obsady jest stały, składa się na niego kilkoro aktorek i aktorów, powracających co tydzień, różnie angażujących się w różne scenki, co sobota też dołącza do nich gość prowadzący, który otwiera program monologiem, a potem pojawia się w wybranych skeczach.

W obsadzie pierwszego sezonu „SNL” byli między innymi Dan Aykroyd, Jim Belushi i Chevy Chase, obecnie powracającym gościem w roli Donalda Trumpa jest Alec Baldwin. Nie jest przesadą stwierdzenie, że przez ten show przewinęli się praktycznie wszyscy najważniejsi amerykańscy komicy i wiele karier rozkwitało w „SNL”.

Teraz zaś przyszedł czas na Polaków. Stała obsada to bardziej „młodzi i zdolni” niż znani (co jest zaletą): Laura Breszka, Monika Babula, Szymon Mysłakowski, Michał Meyer, Magda Smalara, Mateusz Grydlik, Helena Ganjalyan, Karolina Piechota, Kamil Pruban i Sebastian Stankiewicz oraz Michał Zieliński, który dał się już poznać jako świetny parodysta w „Szymon Majewski Show”. Pierwszym gościem prowadzącym był Piotr Adamczyk.

„Saturday Night Live” po polsku: co wyszło, co nie wyszło

Jak wypadło? Wersja krótka: dobrze. Wersja długa: dosyć nierówno, pod każdym względem, od generalnie niezbyt przemyślanego pomysłu, by otworzyć skeczem politycznym z Kaczyńskim, co automatycznie narzuciło skojarzenia z „Uchem prezesa”, przez najwyżej poprawny monolog Adamczyka (trzeba było na otwarcie wziąć doświadczonego komika bądź stand-upera), aż po świetną reklamę „ASAP”, bardzo dobrze obśmiewający polskość teleturniej z papieżami oraz zaskakujące i przezabawne skecze z elfami bawiącymi się w ludzi i piszczałką.

W oczy z pewnością rzuciła się, naturalna i zrozumiała, trema obsady związana z nagrywaniem pierwszego odcinka. Momentami, choć żarty były dobrze napisane, odbiór psuło spięcie aktorów i aktorek. Przykładem skecz z Lewandowskimi, gdzie aktorstwo w zasadzie popsuło całkiem niezły scenariusz, czy „Weekend Update”, czyli program informacyjny żywcem przeniesiony z amerykańskiej edycji, gdzie obecnie prowadzą go Colin Jost i Michael Che, w Polsce zaś tego zadania podjęli się Laura Breszka i Kamil Pruban. Tu Polacy chyba niezbyt dobrze odrobili lekcję z oryginału, bo gdy Breszka i Pruban starali się odgrywać autentycznych prowadzących „Faktów” czy innych „Wiadomości”, Jost i Che już dawno postawili na naturalność, co sprawdza się dużo lepiej.

Wyraźnie widać przepaść między bardziej doświadczonymi członkami obsady, jak Michał Zieliński czy Sebastian Stankiewicz, a resztą, która dopiero zbiera szlify.

Wydaje się również, że – przynajmniej na początek – polskie „SNL” powinno odejść od polityki, by przebić się do świadomości widzów jako coś innego niż „Ucho prezesa” czy „Rozmowy w tłoku”, do których z pewnością w takich skeczach będzie porównywane i nazywane wtórnym (co jest trochę zabawne, bo to amerykańskie „SNL” mogło być wzorem dla Górskiego i Majewskiego).

Koniec końców można mówić o pozytywnym zaskoczeniu i generalnie udanym, zabawnym odcinku. Nieco dziwi, że prowadzącym drugiego epizodu ma być Michał Piróg, ani aktor, ani komik, którego postawi się w niezwykle trudnej roli. Polskiemu „SNL” nie można jednak odmówić potencjału. Twórcy i obsada zapracowali przynajmniej na kilkuodcinkowy kredyt zaufania.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Układ się rozpada. Spowiedź byłego doradcy Morawieckiego

Tomasz Krawczyk, były doradca Lecha Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, o nadziejach i złudzeniach ludzi PiS.

Rafał Kalukin
03.12.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną