Polski sposób na szczęście

Jakośtobędzizm
Dania ma hygge, Finlandia – kalsarikännit, Szwecja – lagom, Niemcy – Gemütlichkeit. Holandia ma gezelligheid, Japonia – ikigai. A jaką filozofię szczęścia ma Polska?
Sherry Zhu/Unsplash

Dlaczego każdy kraj na świecie miałby raptem upodobnić się do Danii? – pytali w końcówce ubiegłego roku łowcy trendów i publicyści, kiedy hasło hygge było jeszcze na wznoszącej fali popularności. Hygge, czyli umiłowanie wygody i drobnych przyjemności, Duńczycy ładnie opakowali i przeznaczyli na eksport, sprzedając swój patent na szczęście głównie znużonej i zmęczonej reszcie Europy. Czyli namawiając do odpoczynku po skandynawsku: wśród świec, pod kocem, z kubkiem kakao w dłoni i ze skarpetkami wciągniętymi pod kolana.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj