Kołysanka: podstawa ludzkiej muzykalności

Kolebka muzyki
Kołysankom zawdzięczamy znacznie więcej niż tylko sen. Są magicznym rytuałem i terapią dla matek. Ba, naukowcy są zdania, że możemy też zawdzięczać im całą istniejącą muzykę.
Słodkie sny, obraz angielskiego malarza Edwina Harrisa z 1892 r.
www.bridgemanimages.com/Photo Power

Słodkie sny, obraz angielskiego malarza Edwina Harrisa z 1892 r.

Gucio jest wniebowzięty. Leży na kolanach mamy i słucha, jak ta śpiewa jego ulubioną piosenkę, a jednocześnie przyczynia się do rozwoju światowej nauki, choć o tym ostatnim fakcie prawdopodobnie nic nie wie. Ogólnie Gucio nie wie jeszcze zbyt wiele, ma ledwie 5 miesięcy. On i jego mama Małgorzata Roszkowska są uczestnikami pierwszego międzynarodowego projektu badawczego dotyczącego kołysanek. Projekt koordynowany przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda przeprowadza w Polsce krakowski Instytut Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj