Pech polskich skoczków i innych

Przeminęło z wiatrem
Polscy skoczkowie w Pjongczangu nie padli ofiarą spisku, ale niedoskonałości systemu. I niewielkich słabości własnych.
Dawid Kubacki, największy pechowiec wśród polskich skoczków
Carlos Barria/Reuters/Forum

Dawid Kubacki, największy pechowiec wśród polskich skoczków

Przegrywać trzeba umieć, a lament z powodu medali, które przeszły polskim skoczkom koło nosów w pierwszym olimpijskim konkursie indywidualnym, rezonował długo. Wśród winnych znaleźli się organizatorzy – nieskorzy do przełożenia zawodów mimo niesprzyjających prognoz. Wiatr, który wyniósł do medali Niemca i Norwegów, a zdusił wysiłki Polaków. I wreszcie sędzia Ryszard Guńka, który przecież mógł zachować się, jak na rodaka przystało, patriotycznie dołożyć Stochowi albo Huli po pół punktu za styl (na wagę medalu), a zamiast tego wykazał się zimnym profesjonalizmem, każącym mu oceniać styl lotu i lądowania, o zgrozo, nie bacząc na narodowość skoczków.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj