Łatwo zrobić tatuaż, trudniej go usunąć

Wycinanie przeszłości
Jeśli zamierzasz na wakacje wyjechać z nowym tatuażem, zastanów się, czy już pod koniec lata ci się nie znudzi. Będzie bolało!
Spektakularna przemiana Amerykanina Bryona Widnera – ze skinheada w zwyczajnego obywatela. Pozbycie się tatuaży to proces bolesny i długi.
Duke Tribble/EAST NEWS

Spektakularna przemiana Amerykanina Bryona Widnera – ze skinheada w zwyczajnego obywatela. Pozbycie się tatuaży to proces bolesny i długi.

W niepewnych czasach młode pokolenie szuka stabilności oraz identyfikacji. I tatuaże zapewniają takie zakotwiczenie.
Jacek Domiński/Reporter

W niepewnych czasach młode pokolenie szuka stabilności oraz identyfikacji. I tatuaże zapewniają takie zakotwiczenie.

Co zrobić z tymi tatuażami, które stają się niechcianą pamiątką? Tu zaczyna się problem.
Itsalldangerous/Wikipedia

Co zrobić z tymi tatuażami, które stają się niechcianą pamiątką? Tu zaczyna się problem.

audio

AudioPolityka Paweł Walewski - Wycinanie przeszłości

Anna długo zastanawiała się, jak odzyskać równowagę. 55 lat na karku, mąż, dzieci na studiach. Ale jest ktoś jeszcze, kto od lat próbuje odciągnąć ją od rodziny. – Niedawno napisałam mu esemesa: „Zrobię sobie tatuaż, żeby pamiętać, że nigdy nie było warto zadawać się z tobą” – wyznaje. Przez wiele lat próbowała zerwać z tym mężczyzną. Wpadła zatem na pomysł tatuażu, by spoglądając codziennie na przedramię, upewniać się, że wybór, jakiego wreszcie dokonała, był słuszny. – Tatuaż odetnie mnie od przeszłości i zostanie ze mną na przyszłość – podkreśla Anna.

Inaczej niż co piąta osoba, która z tego powodu po pewnym czasie pluje sobie w brodę. A jak pokazał ubiegłoroczny sondaż CBOS wśród reprezentatywnej grupy Polaków, 8 proc. ludzi z tatuażami chce je po latach usunąć. W USA, według danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Chirurgów Estetycznych, odsetek ten jest dwukrotnie większy. Zapanowała wręcz moda na laserowe usuwanie tatuaży ze skóry – liczba takich zabiegów zwiększyła się w ostatnich latach o 43 proc.

Słońce na plecach

W Polsce, poza więzieniami, gdzie dziary były zawsze atrybutem subkultury, oraz outsiderami wszelkiej maści, zaczęto się tatuować mniej więcej od czasu zmiany ustroju. Tak przynajmniej wynika z deklaracji osób, które uczestniczyły we wspomnianym sondażu CBOS: od 1990 r. liczba zwolenników tatuaży systematycznie rosła; także wśród kobiet, które wcześniej raczej w nich nie gustowały. – Ja również nigdy nie byłam ich zwolenniczką – przyznaje Anna. Może dlatego, że jest już osobą dojrzałą i jej decyzja o wytatuowaniu przedramienia ma mieć walor psychoterapeutyczny, decyduje się teraz na ten krok świadomie, pewna, że nigdy nie będzie tego żałować.

Elżbieta Bieńkowska, europejska komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług, ze swoich tatuaży musiała tłumaczyć się w mediach. Na przykład w rozmowie z Moniką Olejnik w TVN24 w 2013 r.: „Chciałam je mieć całe życie i w pewnym momencie pomyślałam, a dlaczego nie? Jeden mam piękny – słońce na plecach, bo jestem światłolubna, a drugi ozdobny na ramieniu. Już teraz pewnie nie będzie mi się chciało przez następnych 20 lat ich likwidować”.

Gdyby jednak pani Bieńkowska po powrocie z Brukseli planowała zostać stewardesą w PLL Lot lub wybrała pracę w policji, musiałaby dokładnie sprawdzić, czy po założeniu letniego munduru z krótkimi rękawami nie wystaje spod nich jakiś ornament. W tzw. podręcznikach dyscypliny mundurowej znajduje się bowiem wyraźny zakaz posiadania widocznych ozdób na skórze. Tego rodzaju regulaminy coraz częściej obowiązują też w innych instytucjach. – Niedawno zgłosił się mężczyzna z wytatuowanymi na czarno plecami, u którego wielki orzeł przeświecał przez białą koszulę – opowiada dr n. med. Olga Warszawik-Hendzel z Kliniki Dermatologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Korporacja postawiła go przed ultimatum: usunie go albo straci pracę.

Problem w tym, że pozbycie się tatuażu nie jest wcale łatwe i zabiera sporo czasu. – Przychodzi coraz więcej kobiet, które przed ślubem chcą się pozbyć ze skóry różnych malunków, aby wyglądać ładnie w białej sukni – opowiada lekarka. – Jeśli decydują się na to miesiąc przed datą ślubu, nawet nie ma co zaczynać całej procedury. Na to potrzeba co najmniej pół roku!

Nigdy ich nie pyta, z jakiego powodu zafundowały sobie tatuaż, ale ponieważ o przyczynach rezygnacji mówią same – że wydoroślały i zmądrzały – można wysnuć wniosek, że zrobiły to pod wpływem impulsu, młodzieńczej fantazji, nierzadko za czyimś przykładem. A tych nie brakuje. Zwyczaj trwałego zdobienia ciała przywędrował do Europy z Polinezji w XVIII w. (przywieziony przez marynarzy pod wodzą kapitana Cooka), ale dla współczesnych nastolatków inspiracją są najczęściej celebryci, którzy w mediach społecznościowych prezentują nie tylko wyszukane wzory na swoich najintymniejszych częściach ciała, ale też dzielą się praktycznymi wskazówkami: u kogo je wykonali, jak długo to trwało i za ile.

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną