AKS Zły – klub sportowy dla wszystkich

Dobre Złego początki
W Warszawie na Pradze działa klub sportowy Zły, który nie ma prezesa dyktatora, kiboli hunów, działaczy pokątniaków ani piłkarzy ciężkich z przepłacenia. Pierwszy w mieście klub dla wszystkich: wiek, odcień, płeć, seks, dieta, narodowość, religijność i polityczność tu unieważnione.
Dziewczyny z AKS Zły na Don Pedro Arena.
Stanisław Ciok/Polityka

Dziewczyny z AKS Zły na Don Pedro Arena.

Ważne – mówią Źli – osadzenie społeczne – jak przed wojną, gdy sport był czystą sprawą i scalał społeczeństwo. Ważny szacunek dla przeciwnika. I żeby przy okazji piłki nożnej zrobić coś dobrego. Na przykład oprócz piłki na meczach Złego głośno czyta się książki, słucha się muzyki i tańczy do niej, robi wystawy grafik i pchle targi, daje prawne porady lokatorskie, gotuje wegetariańskie jedzenie. Przychodzą kibicować rodziny, na trybunach szaleją małe dzieci. A każdy bilet cegiełka na Złego wygląda jak popartowe dziełko sztuki dla kolekcjonerów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj