Ludzie i style

Być jak Waldorff

O dawnych latach futbolu opowiada Stefan Szczepłek

Trening podczas zgrupowania piłkarskiej kadry narodowej, Kamień koło Rybnika, 1975 r. Stefan Szczepłek po przegranym zakładzie niesie „na barana” Jana Tomaszewskiego. Trening podczas zgrupowania piłkarskiej kadry narodowej, Kamień koło Rybnika, 1975 r. Stefan Szczepłek po przegranym zakładzie niesie „na barana” Jana Tomaszewskiego. Tomasz Prażmowski / Forum
Chciałem oderwać piłkę od suchego wyniku i pokazać, że za wszystkim kryją się ludzie, którymi targają emocje – opowiada o swoich aspiracjach Stefan Szczepłek, dziennikarz i historyk futbolu, autor książki „Szkoła falenicka”.
materiały prasowe

MARCIN PIĄTEK: – Kto tak ładnie gra?
STEFAN SZCZEPŁEK: – William Boyce. Godny kontynuator stylu Jerzego Fryderyka Haendla. Uchodzi za jednego z najlepszych angielskich kompozytorów XVIII w. Właśnie przywiozłem płytę z Londynu, gdzie byłem na spotkaniu w ambasadzie polskiej, organizowanym przez skautów namawiających chłopców z emigranckich rodzin do gry w polskich drużynach narodowych.

Jest życie bez muzyki?
Nie. Bez futbolu – owszem.

Polityka 46.2018 (3186) z dnia 13.11.2018; Ludzie i style; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Być jak Waldorff"

Czytaj także

Ludzie i style

Związki romantyczne: zachowania, które wydają się normalne, a są toksyczne

Zdarza się, że mylimy zachowania, które są do zaakceptowania, z takimi, które stopniowo nasze związki wyniszczają.

Polityka.pl
13.05.2017