Ludzie i style

„Dzban” zostanie z nami na dłużej

„Dzban” spycha w cień inne słowa, które znalazły się w puli laureatów plebiscytu: „masny” i „prestiż”. „Dzban” spycha w cień inne słowa, które znalazły się w puli laureatów plebiscytu: „masny” i „prestiż”. Kevin Harber / Flickr CC by 2.0
„Dzban” zwyciężył w plebiscycie na Młodzieżowe Słowo Roku. Dlaczego jest taki atrakcyjny i nieprędko zniknie z polszczyzny?

W plebiscycie na Młodzieżowe Słowo Roku „dzban” zwyciężył, bo zwyciężyć musiał. Tej edycji konkursu, który zbiera typy popularnych młodych słów od trzech lat, towarzyszyło pospolite ruszenie o nienotowanej wcześniej skali. Informacja o głosowaniu stała się nawet tematem memów, do typowania „dzbana” zachęcali widzowie popularnego youtubera Klocucha (o którym ostatnio pisaliśmy w POLITYCE). Ten chętnie wykorzystuje słowa o archaicznym brzmieniu lub po prostu wyrazy od dawna obecne w polszczyźnie, tworząc z nich własny, unikający wulgaryzmów język: „kruci” zastępuje przekleństwa na „k”, „bajdurzenie” kwituje opowiadane przez kogoś głupoty, a „dzban” to słowo obraźliwe, ale „nie jest to obraza śmiertelna”, jak tłumaczy prowadzący plebiscyt Młodzieżowe Słowo Roku prof. Marek Łaziński z Uniwersytetu Warszawskiego.

YouTube źródłem współczesnej polszczyzny

„Dzban” to prostu kretyn, idiota, człowiek próżny, pusty w środku, lamus itd. Ma rodowód stary – trudno bez niego opowiedzieć przypowieści biblijne, trudno też się obyć bez rzucenia „dzbanem” (w znaczeniu naczynia, zwykle na wino) na lekcji polskiego. Jest w przysłowiach, w pieśniach Kochanowskiego i piosenkach Kaczmarskiego. W znaczeniu współczesnej obelgi używał „dzbana” nie tylko Klocuch – wielkopolscy raperzy Paluch i Śliwa wykorzystywali ten wyraz w swoich tekstach już od kilku lat. To skądinąd dobre podsumowanie źródeł współczesnej polszczyzny: YouTube, który dla młodzieży jest też źródłem muzyki i wideoklipów, potwierdza, że jest dla nowego języka kluczowym medium. „Dzban” zgłoszono zresztą do poprzedniej edycji plebiscytu, ale przegrał wtedy zdecydowanie z emotikonem „xD”.

Czytaj także: 10 piosenek o dzbanach

„Dzban” pomaga uniknąć bana

Dlaczego „dzban” jest taki atrakcyjny? Bo – jak pisze prof. Łaziński w komentarzu do plebiscytu – ma ładne brzmienie, z rzadką w polszczyźnie grupą spółgłosek na początku. Dodałbym jeszcze, że ze słowem kluczem internetu, czyli „banem” w środku. A co więcej – pozwala omijać wszelkiego typu bany i ograniczenia na różnych forach, bo nie jest słowem uznawanym za wulgarne. A przede wszystkim jest to słowo, które łatwo przybiera w sieci postać wizualną. Jako część „pisanego języka mówionego” może być wklejane jako odpowiedź graficzna, ikoniczna – łatwo rozpoznawalne zdjęcie lub rysunek dzbana. Bywa też, niczym swoisty rebus językowy, komponowane graficznie w całe frazy. Na przykład tyleż popularna, co wulgarna fraza „k… jaki dzban!” doczekała się w tym roku wizualnej prezentacji w trzech dość wymownych fotografiach.

Czytaj także: Bluzgi nasze powszednie

Pamiątka naszych czasów

„Dzban” spycha w cień inne słowa, które znalazły się w puli laureatów plebiscytu: „masny” i „prestiż”. Oba – pierwsze jako śląski regionalizm, drugie jako wyraz ze słownika youtubera Lorda Kruszwila – wydają się kontynuacją poszukiwań, które w polszczyźnie trwają od lat. Każdy sezon potrzebuje nowych odpowiedników określeń rzeczy wyjątkowych, fajnych, wspaniałych, mocnych, ekskluzywnych, drogich: „wypasionego”, „tłustego” czy „na bogato”. Zwykle nie żyją długo, agencje reklamowe zaproponują sezonowe hasła z ich użyciem, a poszukujący nowości użytkownicy polszczyzny znajdą sobie inne.

Czytaj także: Jak hartowała się polszczyzna

Wydaje się, że „dzban” zostanie z nami na dłużej. Choć plebiscyt zwielokrotnił siłę rażenia tego słowa w sposób zaskakujący pewnie dla samych uczestników głosowania. W ciągu kilku godzin od ogłoszenia wyników plebiscytu internauci prześcigali się w podawaniu zastosowań tego słowa i mnożeniu nawiązań, piosenek z dzbanem w tekście itd. Pod hasztagiem #replacetitlewithDZBAN (nie wiedzieć czemu anglojęzycznym) wyliczali tytuły książek i filmów, które należałoby w erze dzbana zmienić: „Władca Pierścieni: Dwa dzbany”, „Do wszystkich dzbanów, których kochałam”, „Gwiezdne wojny: ostatni dzban” albo „Dzban sam w domu”. Jeśli najbliższe doby nie skruszą popularności dzbana, to pewnie pozostanie z nami na lata. Jak starożytne amfory (ktoś już zaproponował „amforę” jako żeński odpowiednik „dzbana”) czy malowany dzbanek w tekście znanej piosenki Heleny Vondráčkovej także ten językowy dzban będzie pamiątką swoich czasów.

Autor był jednym z jurorów organizowanego przez PWN konkursu na Młodzieżowe Słowo Roku.

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną