Anime w Hollywood?

Duch w anime
„Alita: Battle Angel” to kolejna próba przeniesienia na wielki ekran adaptacji japońskiego komiksu. Czy po modzie na superherosów w Hollywood przyjdzie czas na anime?
„Alita: Battle Angel”, reż. Robert Rodriguez.
Imperial-Cinepix

„Alita: Battle Angel”, reż. Robert Rodriguez.

Miłośnicy japońskiej animacji w zasadzie nie mają powodów do narzekania – dzięki serwisom, takim jak Netflix czy Amazon Prime, można być na bieżąco z najnowszymi serialami. Gorzej z filmami – pełnometrażowe anime trafia do polskich kin od święta. Wprawdzie na ekranach gości właśnie „Mirai” w reżyserii Mamoru Hosody, ale to wyjątek – polscy dystrybutorzy preferują trójwymiarowe animacje, do których można dorzucić celebrycką obsadę dubbingu i pełne aluzji żarty w stylu „Shreka”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj