Ludzie i style

Sto lat lat dwudziestych

Wchodzimy w lata dwudzieste. Analogie same się narzucają

Kadr z filmu Fritza Langa „Metropolis” z 1927 r. Mroczna wizja miasta przyszłości. Kadr z filmu Fritza Langa „Metropolis” z 1927 r. Mroczna wizja miasta przyszłości. EAST NEWS
Weszliśmy w lata 20. Magia tego określenia jest przemożna, analogie z tym, co było sto lat temu, też się narzucają. Co nam zostało z klimatu tamtej epoki?
Tekstem Mirosława Pęczaka inaugurujemy cykl materiałów poświęconych dekadzie sprzed lat. Tekstem Mirosława Pęczaka inaugurujemy cykl materiałów poświęconych dekadzie sprzed lat.

W polskiej refleksji nad kulturą lata 20. ubiegłego stulecia zaczęły się od głośnego manifestu Tadeusza Peipera „Miasto. Masa. Maszyna”. Trzy słowa na „m” symbolizujące najważniejsze cechy nowoczesności: urbanizację, nowe ruchy społeczne i polityczne oraz rewolucję przemysłową.

Peiper – poeta, ale przede wszystkim błyskotliwy publicysta, redaktor pisma „Zwrotnica” i współzałożyciel Awangardy Krakowskiej – był przekonany, że na jego oczach dokonuje się fundamentalna zmiana cywilizacyjna.

Polityka 3.2020 (3244) z dnia 14.01.2020; Ludzie i style; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Sto lat lat dwudziestych"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >