Ludzie i style

Cień nad koszem

NBA: liga wielkoludów

Kobe Bryant (1978–2020) Kobe Bryant (1978–2020) Jerome Miron/Reuters / Forum
Tragiczna śmierć Kobe Bryanta będzie rezonować długo. Czarna Ameryka zbudowała wokół gwiazd NBA magię sportowych ikon otoczonych aurą przybyszów z innej planety.
Walka na całego, na pierwszym planie Rudy Gobert (Utah Jazz).David J. Phillip/AP/EAST NEWS Walka na całego, na pierwszym planie Rudy Gobert (Utah Jazz).

NBA jest w żałobie. Przyjaciele i znajomi Bryanta z boiska, aniołowie stróże jego kariery, pracodawcy i odwieczni rywale, zapraszani do udziału we wspomnieniowych programach telewizyjnych mówią o nim drżącymi głosami, łykając łzy i wspominają szok na wieść o katastrofie śmigłowca, w której zginęli 41-letni Kobe, jego 13-letnia córka Gianna (zresztą świetnie zapowiadająca się koszykarka) oraz towarzyszący im znajomi ze świata młodzieżowego sportu.

Wśród młodego pokolenia zawodników NBA jakby puściła tama.

Polityka 6.2020 (3247) z dnia 04.02.2020; Ludzie i style; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Cień nad koszem"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >