Ludzie i style

Zamieńmy się domami

Zamienimy się domami? Houseswapping i housesitting: jak się za to zabrać

Wymiana domów z założenia jest barterowa: gość nie ponosi żadnych opłat, a gospodarz nie płaci za opiekę nad zwierzakiem czy mieszkaniem. Wymiana domów z założenia jest barterowa: gość nie ponosi żadnych opłat, a gospodarz nie płaci za opiekę nad zwierzakiem czy mieszkaniem. Shutterstock
W obliczu szalejącej inflacji ten trend może jeszcze zyskać na znaczeniu.

Wpuścić do domu kogoś obcego? Polakom, nieufnym wobec nieznajomych, może to się wydać ryzykowne. A jednak pandemiczne zamknięcie i odcięcie dostępu do usług turystycznych szerzej uchyliło drzwi do znanej w innych krajach od dziesięcioleci idei wymiany domów, świetnie wpisującej się w zyskującą w ostatnich latach coraz większą popularność ekonomię współdzielenia. W obliczu szalejącej inflacji ten trend może jeszcze zyskać na znaczeniu.

Gdy opadł pandemiczny kurz, okazało się, że możliwość pracy pod palmami, z której dotychczas korzystali jedynie cyfrowi nomadzi, stała się zdecydowanie bardziej dostępna niż jeszcze kilka lat temu. Ale nawet ci, którzy nie mogą sobie pozwolić na luksus pracy zdalnej, coraz chętniej korzystają z houseswappingu bądź housesittingu.

Pomysł jest prosty: jeśli mamy ochotę na jakiś czas zmienić scenerię, mieszkamy na wsi i tęsknimy do wielkomiejskiego zgiełku, albo przeciwnie, za oknami mamy centrum wielkiej metropolii i marzymy o tym, by spędzić trochę czasu w sielskiej atmosferze wśród zieleni – szukamy drugiej połówki, której potrzeby dopełnią nasze, dogadujemy szczegóły i zamieniamy się na domy. Nie musimy mieszkać w pałacu, właściciele kawalerek też z powodzeniem znajdują partnerów do wymiany.

A co, jeśli akurat nie dysponujemy własnym lokum, które moglibyśmy udostępnić? Tu sprawdzi się housesitting. Wiele osób, wyjeżdżając na wakacje, staje przed dylematem, co zrobić z psem, kotem albo chomikiem. Oczywiście można poprosić o pomoc sąsiadów albo skorzystać z usług profesjonalnych petsitterów czy hoteli dla zwierząt, ale można też poszukać kogoś, kto zamieszka ze zwierzakami u nas przez kilka dni czy tygodni. Zdarzają się też mieszkania, w których trzeba co najwyżej podlać kwiatki lub po prostu pomieszkać, zapewniając im opiekę na czas nieobecności właściciela.

Polityka 18/19.2023 (3412) z dnia 25.04.2023; Ludzie i Style; s. 136
Oryginalny tytuł tekstu: "Zamieńmy się domami"
Reklama