Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Szampański rozstrój

Szampański rozstrój? Początek nowego roku może zasmucić. Nadciąga „psychiczny smog”

Czy koniecznie musimy podchodzić do przełomu roku jak do wyjątkowego wydarzenia? Czy koniecznie musimy podchodzić do przełomu roku jak do wyjątkowego wydarzenia? Getty Images
Zamiast energii – znużenie. Zamiast nadziei – obawa, że jeśli coś się zmieni, to tylko na gorsze. Coraz trudniej cieszyć się z nowego roku.

Gdy opada sylwestrowe konfetti, wielu z nas zamiast przypływu energii odczuwa smutek. Dlaczego? Sprzeczne emocje, jakie towarzyszą pierwszym dniom stycznia, mają swoją nazwę: to noworoczny blues. Chodzi tu o dość przewidywalną reakcję psychiki na zmianę. – Na początku roku nastrój ma prawo się obniżyć, m.in. na skutek dominującej w tym czasie narracji o „nowym początku”. Nie wszystkim ona służy: dla wielu osób nowość to przede wszystkim niepewność. Dodatkowo koniec roku sprzyja podsumowaniom. Może wywoływać zarówno lęk przed tym, co ma nadejść, jak i bezowocne analizy przeszłości – wyjaśnia psychoterapeutka Monika Uchacz.

Presja, by czuć radość, kładzie się cieniem na nowym roku. Bo co, jeśli powodów do radości na horyzoncie nie widać? Gdy zmianie towarzyszą lęk i niepokój, tym bardziej powinniśmy ćwiczyć się w „tolerancji niepewności”, przekonują psychoterapeuci. Zamiast próbować kontrolować wszystko, osoby z wysoką tolerancją niepewności potrafią adaptować się do zmian i godzić z brakiem absolutnej pewności, co przeciwdziała nadmiernemu zamartwianiu się. Żeby rozwinąć w sobie te umiejętności, można sięgnąć po techniki takie jak uważność i akceptacja własnych ograniczeń, o których szczegółowo pisze m.in. brytyjski lekarz i psychoterapeuta Russ Harris w dwóch bestsellerowych poradnikach: „Pułapka szczęścia. Przestań walczyć, zacznij żyć” i „Zderzenie z rzeczywistością. Jak przetrwać bolesne ciosy od życia i się po nich podnieść”.

Russ Harris natłok negatywnych myśli, emocji i wspomnień nazywa „psychicznym smogiem”, który przesłania nam świat i wartości. W podejściu, które propaguje (chodzi o terapię akceptacji i zaangażowania), zmiana nie polega na polubieniu rzeczywistości, ale na jej uznaniu.

Polityka 3.2026 (3547) z dnia 13.01.2026; Ludzie i Style; s. 102
Oryginalny tytuł tekstu: "Szampański rozstrój"
Reklama