Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Winozbieractwo

wydaje się, że gromadzenie win jest przypadłością szczególnie męską. wydaje się, że gromadzenie win jest przypadłością szczególnie męską. Shutterstock
Czy zbieraliście znaczki? A żelaźniaki? To może zaczniecie zbierać wino. Tylko uwaga: to wciąga!

Zaczyna się niewinnie. Butelka tu, dwie tam. Na blacie w kuchni, w szafce, pod schodami – zapasy pęcznieją. Po jakimś czasie z piwnicy trzeba wyrzucić stare graty, by zwolnić miejsce na butelki, a w mieszkaniu pojawia się specjalistyczna chłodziarka na wino. Te większe mieszczą 120 butelek, co wydaje się liczbą ogromną, ale z doświadczenia wiem, że wypełni się po dwóch miesiącach.

Kolekcjonowanie win to choroba, którą może się zarazić każdy winomaniak. Rozwija się zrazu powoli, ale jest praktycznie nieuleczalna (wyjątek zdradzę na końcu), a przerzuty opanowują cały organizm. Rafał zachorował tak mocno, że zaczął organizować wielkie degustacje dla kilkunastu osób, by nadążać z otwieraniem butelek. Robert do dziś śpi na rocznikach sprzed 20 lat, bo kupuje więcej, niż jest w stanie wypić. A co powiedzieć o Andrzeju? On dla składowania maniakalnie gromadzonych win włoskich wybudował ogromną piwnicę z zaawansowanym systemem półek i oznaczeń.

Tak, wydaje się, że gromadzenie win jest przypadłością szczególnie męską. Czym innym jest przywiezienie sobie paru fajnych flaszek z winiarskiego urlopu, które potem otwieramy z nostalgią przez kilka miesięcy. A czym innym – specjalne planowanie tego urlopu, by odwiedzić region winiarski, i w każdej odwiedzanej winnicy zakup trzech kartonów. (Mój rekord to 296 butelek, z braku miejsca w samochodzie jeden ze współpasażerów wrócił pociągiem). Małżonka z dziećmi na basenie, a ty jedziesz na degustację. Po południu idziecie do kawiarni, ale po drodze trzeba zahaczyć o winotekę, może mają jakieś stare roczniki... Chorym zamiast wyzdrowienia (nierealne) można jedynie życzyć wyrozumiałych partnerów.

Czytaj też:

Polityka 10.2026 (3554) z dnia 03.03.2026; Ludzie i Style; s. 97
Reklama