Jazda polska
Wciskamy gaz lub hamulec, a czasem ktoś się wysprzęgli. Objaśniamy nowe słowa
W języku – jak w innych dziedzinach życia – czasem wciskamy gaz, a czasem hamulec. Od kilku lat zdarza nam się też jednak używać sprzęgła. Weźmy niedawną konwersację na platformie X: „– Czasem żal mi tych wszystkich niemówiących po polsku ludzi, którym umyka piękno takich określeń jak »zakolak« czy »wysprzęglić się«. – Czy »wysprzęglić się« to jakieś nowe słowo, czy żyję pod kamieniem?”.
Zacznijmy od tego, że nawet „żyć pod kamieniem” to stosunkowo młode określenie (oznacza bycie zacofanym), a „zakolak” to jedno z popularniejszych ostatnio słów, opisujące mężczyznę jeszcze młodego, ale już z zakolami na głowie. Mniej dosłownie – fana popularnego kanału na YouTube z liczbą w nazwie. A podstawowe potoczne znaczenie czasownika „wysprzęglić się” – w samochodowej nomenklaturze odnoszące się do odcinania napędu – to: wygadać, donieść, puścić farbę. Inny internauta użył go we wpisie, w którym pokazał mężczyznę doglądającego butli z domowej produkcji alkoholem: „Dzisiaj synek zrobił mi fotkę jak stoję w swojej »szopce dobroci«, hehe, żonka nie wie, że to mam na podwórku. Oby ten młody szczylek się jej nie wysprzęglił o tym”. Tu warto dodać, że samo „sprzęgło” bywa określeniem przepitki, czyli tego, czym się popija mocny alkohol (a znaczenie „walenia w gaz” nie bardzo się przez lata zmieniło). W rapowym utworze Hałastry mamy z kolei: „Ty byś w moment się wysprzęglił tak jak »Gossip Girl«”, z odniesieniem do serialu znanego w Polsce jako „Plotkara”.
Czytaj też: