Rzucanie tortem
Była moda na „szona”, jest moda na „torta”. Objaśniamy nowe słowa
Wyborcza.pl w tekście Konrada Wojciechowskiego ostrzega o kolejnym – po zeszłorocznej modzie na „szona” – haśle z TikToka obrażającym młode dziewczyny. To „torta”. Tak miały koleżanki przezywać Marię z Wilanowa. Słowo „torta” – oznaczające w tym kontekście pulchną dziewczynę, kobietę z nadwagą – przywędrowało do nas z latynoamerykańskiej kultury w południowych stanach USA, które dzięki znaczeniu w rapie mają też wpływ na młody język.
Początkowo opisywało najprawdopodobniej budowę ciała Meksykanek, bo to w tym kraju torta (w wielu hiszpańskojęzycznych krajach kojarzone z ciastem) oznacza kanapkę z szynką, jajecznicą, awokado lub innymi składnikami. W każdym razie już od ponad 20 lat w amerykańskim Urban Dictionary torta ma kontekst jednoznacznie obraźliwy i stygmatyzujący – oznacza tę najtęższą spośród dziewczyn w towarzystwie. A ponieważ social media z dystrybucją terminów obraźliwych i polaryzujących radzą sobie najlepiej, trend „czy jesteś/wolisz być szonem, czy tortą” rzeczywiście zrobił się na TikToku popularny.
To, czy musi piętnować, zależy jednak od intencji piszącego. Da się zresztą podobne sytuacje odwrócić – jak w polskim tłumaczeniu bestsellera literatury młodzieżowej „Pasztety, do boju!” Clémentine Beauvais o laureatkach szkolnego konkursu na „najbrzydsze dziewczyny”, pozytywnej historii o odzyskiwaniu pewności siebie.
Czytaj też: Wciskamy gaz lub hamulec, a czasem ktoś się wysprzęgli. Objaśniamy nowe słowa
To zjawisko podobne do dyskusji po ostatniej Eurowizji, którą wygrał bułgarski utwór „Bangaranga” Dary, co kwitowano zadowoleniem, że zwyciężyła piosenka w stylu girlbop.