Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Wiosłują, bronią, sędziują

Wiosłują, bronią, sędziują, czyli mundial w sieci. Co nas bawiło, kto nam imponował?

Preferuj w Google
Kylian Mbappé Kylian Mbappé AN
To pierwszy mundial czasów AI i rolek, emocjonujących czasem bardziej niż niektóre mecze.

W tym roku można szczęśliwie odpuścić żarty z narodowej triady (mecz otwarcia, o wszystko i o honor) i pośmiać się z innych okoliczności towarzyszących mundialowym rozgrywkom. Kibice w Europie śmieją się również sami z siebie, bo śledzą turniej kosztem snu, nieprzytomnie, z zapałkami w oczach. A potem przeżywają wszystko jeszcze raz, w internecie.

Największym mundialowym fenomenem okazał się bezsprzecznie norweski napastnik Erling Haaland, wiking o łagodnym usposobieniu. W krążącym filmiku, wciąż parodiowanym, wystraszył się własnego odbicia w lustrze. W innych widać, że porusza się niczym neandertalczyk, a zaraz potem wbija gole niemal od niechcenia. Wiele osób szuka w sobie podobieństwa do Haalanda, w tym blondwłose dziewczyny i, nie szukając daleko, Marcin Meller z dawnych lat („byłem Haalandem, zanim to było modne”). Po tych paru tygodniach z futbolem nikt też nie ma wątpliwości, że najlepiej na świecie kibicują Norwegowie – „wiosłując” i głośno pohukując.

Są też zupełnie nowi bohaterowie, jak kabowerdeński bramkarz Vozinha, który zaczynał mundial z 40 tys. fanów w socialach, a kończy z 27 mln. Ciekawy jest zarazem rozjazd między komentarzem w telewizyjnej transmisji a wrażeniami internetowych kibiców. Chwalony za powściągliwość i elegancką postawę Kylian Mbappé w social mediach jest prześmiewczo nazywany „dyktatorem”. Wystarczyło, że raz sprawdził na zegarku sędziego, która jest godzina, a innym razem poprosił arbitra, by przekazał opaskę kapitana jego zmiennikowi. Wielki pan!

Jest też dyktator z krwi i kości, czarny bohater futbolowych igrzysk – Donald Trump, który sprawił, że amerykański zawodnik z czerwoną kartką mógł nieniepokojony wrócić do gry. W deepfejkach Trump jest obsadzany w roli sędziego na boisku.

Polityka 29.2026 (3573) z dnia 14.07.2026; Ludzie i Style; s. 94
Oryginalny tytuł tekstu: "Wiosłują, bronią, sędziują"
Reklama