Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Najlepsi z najlepszych

Najlepsi z najlepszych. Zawody sommelierów to już nie są nudnawe spotkania

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Nowy mistrz świata Nikolai Haram Svorte Nowy mistrz świata Nikolai Haram Svorte Pedro Dias/ASI
W Lizbonie zakończyły się mistrzostwa świata sommelierów. Niespodziewanym zwycięzcą został Norweg.

Cóż to były za emocje! Japończyk Wataru Iwata, który nieoczekiwanie wtargnął do wielkiego finału i dobrze mu szło, przy dekantacji (czyli przelewaniu do karafki) porto z grubym osadem kompletnie się pogubił, stracił cenne punkty i tym samym szansę na końcowy sukces. Wielka faworytka ekspertów i publiczności Pascaline Lepeltier, Francuzka pracująca w Nowym Jorku, w degustacji w ciemno – zazwyczaj jej mocna strona – pomyliła włoskie barolo, pachnące i eteryczne, z przysadzistym wysokoalkoholowym francuskim châteauneuf. Ostatecznie to zatem opanowany i dokładny Norweg Nikolai Haram Svorte ku zdziwieniu wszystkich – samego siebie również – sięgnął po najwyższy sommelierski laur.

Mistrz Polski Tomasz Żak zrealizował plan minimum, awansując do półfinału, ale ostatecznie zajął 19. miejsce, przegrywając z… przeziębieniem, do którego przyczyniła się nadmierna klimatyzacja – nie tylko zresztą w jego przypadku. Szkoda, bo był świetnie przygotowany i liczył na więcej.

Brzmi to wszystko jak sprawozdanie z tenisowego turnieju Masters 1000? Zawody restauracyjnych specjalistów od wina – tradycyjnie nazywanych sommelierami – dawniej były nudnawym spotkaniem wąskiego kręgu specjalistów. Od paru lat jednak międzynarodowe stowarzyszenie sommelierów AIS przy wsparciu sponsorów uczyniło z niego wielkie widowisko. Dość powiedzieć, że finał w Lizbonie na żywo obserwowało ponad 600 osób, a transmisję w kanałach społecznościowych obejrzało ponad 45 tys. Mistrz świata może zaś liczyć na międzynarodową sławę i intratne angaże.

Jeśli z ironicznym przymrużeniem oka pomyśleliście o zawodach winiarskich kelnerów, których zadaniem jest przecież zaledwie otworzyć butelkę wina i nalać je restauracyjnym gościom do kieliszka, jesteście w ogromnym błędzie.

Polityka 44.2026 (3588) z dnia 27.10.2026; Ludzie i Style; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Najlepsi z najlepszych"
Reklama