Szczyt w Kopenhadze

Smutne klimaty
Tylko niepoprawni optymiści liczą jeszcze, że na szczycie w Kopenhadze dojdzie do przełomu. Czas pomyśleć o tym, jak spowolnić globalne ocieplenie bez zawierania globalnego traktatu.
Wszyscy już zaczynają się zgadzać, że działalność człowieka powoduje niebezpieczne zmiany w klimacie
Peter And Georgina Bowater/BEW

Wszyscy już zaczynają się zgadzać, że działalność człowieka powoduje niebezpieczne zmiany w klimacie

Formalnie rzecz biorąc, szczyt w Kopenhadze to 15 Konferencja Stron Ramowej Konwencji ds. Zmian Klimatycznych. To największa konwencja ONZ, skupiająca praktycznie wszystkie państwa zdolne do działania na scenie międzynarodowej. Została przyjęta w 1992 r. w odpowiedzi na coraz liczniejsze doniesienia naukowe o nasilających się zmianach klimatycznych i wynikającym z nich tzw. globalnym ociepleniu. Zdaniem rosnącej rzeszy uczonych głównym winnym niekorzystnych zmian jest człowiek, a dokładnie związana z jego aktywnością emisja gazów cieplarnianych, zwłaszcza dwutlenku węgla pochodzącego ze spalania węgla, ropy, gazu i wycinki lasów. Gdyby emisję zmniejszyć, podpowiadają naukowcy, wówczas proces zmian klimatycznych można by spowolnić, bo na jego zatrzymanie nie ma co liczyć.

W odpowiedzi na te sugestie w 1997 r. podpisano w Kioto porozumienie określające cele redukcji emisji CO2, jakie powinny osiągnąć kraje rozwinięte, wśród nich także Polska. Protokół z Kioto wszedł w życie w 2005 r., wygasa z końcem 2012 r., przyniósł mizerne efekty i od początku ciążą na nim liczne wady. Zasadnicza: nie wiąże największych emitentów gazów cieplarnianych – Stanów Zjednoczonych, bo nie ratyfikowały porozumienia, i Chin, bo jako kraj rozwijający się zwolniono je z obowiązku redukcji. Ale nawet państwa, które przyjęły zobowiązania z Kioto, nie zawsze się z nich wywiązywały.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną