Jak mycie rąk ucisza umysł

Zmywacz wątpliwości
Amerykanie próbują badać naukowo niemal wszystko. Teraz udało im się odkryć związek między dbałością o czystość fizyczną a spokojem psychicznym.
Zwykłe mycie rąk ma niebagatelne znaczenie dla psychiki
didiz/Flickr CC by SA

Zwykłe mycie rąk ma niebagatelne znaczenie dla psychiki

Te niezwykłe eksperymenty przeprowadziła grupa naukowców z Uniwersytetu Michigan, Ann Arbor, a o ich wynikach donosi ostatnie wydanie renomowanego czasopisma Science, z 7 maja tego roku.
Uczeni zajmujący się ludzką psychiką od dawna podejrzewali, że istnieje tajemniczy związek między czystością fizyczną a – mówiąc w skrócie – moralną. Innymi słowy: że ludzie w nieuświadomiony sposób łączą czystość ciała ze spokojem psychicznym i że ta zależność działa szczególnie wówczas, gdy podejmują jakąś ważną decyzję. Po jej podjęciu, zwykle u każdego człowieka z większą lub mniejszą siłą pojawia się coś, co psychologowie nazywają podecyzyjnym dysonansem. Przejawia się on nurtującymi pytaniami: czy aby na pewno podjęta decyzja była słuszna? Może to był błąd? Może trzeba było postąpić inaczej? Czy na pewno dobrze się stało? Każdy z nas dobrze zna te pytania, zwłaszcza jeśli nasza decyzja dotyczyła ważnych spraw.

Okazuje się jednak, że ten negatywny dysonans może być znacznie osłabiony lub nawet niemal usunięty z głowy bardzo prostą czynnością – umyciem ciała! I to nawet nie musi być całe ciało. Wystarczy umycie rąk.

Czy to na pewno to CD?

Dwaj psychologowie z Michigan – Spike W.S. Lee i Norbert Schwartz pracowali w wakacje z grupą kilkudziesięciu studentów. W pierwszym eksperymencie każdy z czterdziestu badanych zapraszany był do pomieszczenia, w którym prowadzono rzekome badanie konsumenckie zorganizowane na zlecenie producentów różnych dóbr. Przede wszystkim znajdowało się tam 30 okładek płyt CD z muzyką. Każdy mógł do woli przeglądać okładki, po czym w końcu proszono go, by wybrał 10 jego zdaniem najlepszych płyt, które chciałby mieć i uszeregował je według atrakcyjności w skali od 1 do 10. Następnie każdy z badanych mógł sobie wziąć na własność – jako upominek od organizatora badań – piątą lub szóstą z wybranych 10 płyt.

Potem te same osoby miały oceniać inny produkt, innego producenta, a mianowicie mydła w płynie. Połowa badanych oceniała tylko wygląd butelki z mydłem, połowa zaś była proszona o wypróbowanie zawartości, a więc umycie rąk. Na zakończenie badania jeszcze raz wszystkim zlecono ponowny wybór 10 najlepszych płyt. Otóż w grupie osób, które tylko oceniały wygląd butelki z mydłem, różnice w drugim wyborze płyt były duże. Praktycznie, każda z badanych osób szeregowała wybraną dziesiątkę płyt na nowo. Tymczasem ci, którzy badali mydło praktycznie – czyli myli nim ręce – pozostawali przy pierwszym wyborze lub zmieniali ranking, ale nieznacznie.

 Który dżem najlepszy?

Podobne badanie w grupie 85 studentów przeprowadzono z dwoma innymi produktami. Pierwszym były cztery rodzaje dżemów owocowych, drugim chusteczki antyseptyczne. I tu też najpierw badani próbowali i hierarchizowali poszczególne dżemy, a potem część z nich miała ocenić wygląd opakowania chusteczek, część zaś zastosować je w praktyce. I w tym przypadku zarysowała się podobna tendencja. Pierwsi (nie testowali chusteczek) zmieniali wcześniejszą decyzję dotyczącą atrakcyjności smaku dżemów; na przykład te ocenione dobrze lub średnio teraz stawały się najsmaczniejsze, natomiast drudzy (korzystali też z chusteczek) pozostawali przy pierwszym wyborze lub zmieniali swoją ocenę, ale nieistotnie. Zupełnie, jakby umycie rąk niwelowało potrzebę dodatkowej oceny wynikającą z podecyzyjnego dysonansu.

 Siła czystości

Eksperymenty te – zdaniem prowadzących je – uzmysławiają nam, że istnieje coś takiego, jak psychologiczny transfer poczucia własnej czystości fizycznej na poczucie własnej czystości psychicznej, a nawet moralnej i że pierwsze może silnie wpływać na drugie. Podejrzewa się, że podobny mechanizm działa, gdy człowiek ocenia własne decyzje lub czyny w kategoriach czysto moralnych, a więc czy to, co zrobił było uczciwe, sprawiedliwe, wartościowe i tak dalej. Ponad to widać tu także, jak bardzo dziwnymi istotami są ludzie, skoro zwykłe umycie rąk może znacznie osłabić ich podecycyjny dysonans, a tym samym dyskomfort. Nie wiedzieliśmy o tym wcześniej, a to przecież działało zawsze.

Czystość – ta zwykła, cielesna – chroni więc ludzi nie tylko przed fizycznymi zagrożeniami świata, na przykład przed zarazkami, ale też przed zbyt silnym wpływem na psychikę tego, co dzieje się wokół nich. Być może dlatego prawie każdy po długim i ciężkim dniu pracy, w trakcie którego musiał podejmować trudne decyzje, marzy o gorącym prysznicu lub kąpieli. Te mają usunąć naraz oba zmęczenia: fizyczne i psychiczne.

 

 

 

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj