Ludzkość po klimatycznych katastrofach

Czas katastrof
Przerabiamy przyśpieszony kurs radzenia sobie z nowymi wybrykami klimatu.
Jeśli temperatura ziemskiej atmosfery podniesie sie o 4 stopnie, do końca tego stulecia pozostanie nas tylko jedna dziesiąta populacji.
Daphne Zaras/National Oceanic and Atmospheric Administration

Jeśli temperatura ziemskiej atmosfery podniesie sie o 4 stopnie, do końca tego stulecia pozostanie nas tylko jedna dziesiąta populacji.

Do niedawna mogliśmy się uspokajać, że doświadczamy jedynie gwałtownych zmian pogody, mieszczących się jakoś w wieloletnich cyklach. Zimą, kiedy cała Polska walczyła ze zwałami śniegu, można było dowolnie drwić z teorii ocieplenia klimatu. Ale z każdym miesiącem było już mniej śmiesznie. Nagromadzenie zjawisk „nienotowanych od dziesięcioleci” potwierdza przewidywania klimatologów: ocieplenie jest (z resztką nadziei piszemy – prawie) pewne. Świadczą o tym wzrost średnich temperatur powietrza i mórz, topnienie i pękanie lodowców (właśnie od Grenlandii oderwała się jakaś gigantyczna góra lodowa), także wzrost poziomu mórz.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną