Polskie uczelnie wyższe: duży zasięg, marny poziom

Wolna myśl w jarzmie liczydeł
W Polsce powstał nowy system organizacji nauki i nauczania, który można określić mianem centralizmu liberalno‑biurokratycznego.
Młody człowiek zostaje od pierwszych lat edukacji szkolnej aż po wyższą uczelnię pozbawiony samodzielności
umysłowej.
Falco Matte/PantherMedia

Młody człowiek zostaje od pierwszych lat edukacji szkolnej aż po wyższą uczelnię pozbawiony samodzielności umysłowej.

Reguły, którym podporządkowana jest dziś polska edukacja i polska nauka, są produktem reform przeprowadzonych na zasadzie prostego naśladownictwa. Gotowy wzór przejęliśmy, rzecz jasna, z Unii Europejskiej. Niezależnie od naśladowczych skłonności naszych reformatorów mamy do czynienia z globalnym nurtem, który na całym świecie wprowadza te same wytyczne postępowania. Krytyczne myślenie o tych uniwersalnych normach jest jednak naszym obowiązkiem. Edukację szkolną i uniwersytecką oraz badania naukowe należy przy tym potraktować jako całość.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną