Nauka

Opowieść o człowieku

„Człowiek”: nowa książka Tomasza Rożka

D.Roberts/Science Photo Library / EAST NEWS
Przyzwyczajeni do myślenia w kategoriach postępu z trudem akceptujemy fakt, że jako ludzie nie różnimy się specjalnie od naszych pradziadów sprzed 200 tys. lat. Kim i czym jest człowiek?

To właśnie ok. 200 tys. lat temu zaistniał na Ziemi Homo sapiens sapiens, wyjaśnia prof. Marek Konarzewski, biolog z Uniwersytetu w Białymstoku w rozmowie z Tomaszem Rożkiem pomieszczonej w książce „Człowiek”. Pod względem fizycznym i mentalnym nie odstawał od ludzi, którzy biegają dziś ze smartfonami, przekonuje uczony. Podobną tezę postawili w 2013 r. organizatorzy wystawy „Sztuka epoki lodu” w British Museum (

Polityka 49.2015 (3038) z dnia 01.12.2015; Nauka ; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Opowieść o człowieku"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001