Rabaty na prenumeratę cyfrową Polityki

40% lub 50%

Subskrybuj
Nauka

Wiemy już, od jakiej substancji zginął Kim Dzong Nam

Kim Dzong Nam, który zginął w Malezji, był bratem północnokoreańskiego przywódcy, Kim Dzong Una. Kim Dzong Nam, który zginął w Malezji, był bratem północnokoreańskiego przywódcy, Kim Dzong Una. Dedalus Root / Flickr CC by 2.0
Przyrodni brat Kim Dzong Una zginął na skutek zatrucia silnym gazem bojowym.

Malezyjska policja podała, że próbki pobrane z twarzy i oczu zamordowanego Kim Dzong Nama, brata przyrodniego północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una, zawierają ślady silnie trującego gazu VX. 13 lutego Kim Dzong Nam został zaatakowany na lotnisku Kuala Lumpur. Truciznę podały mu dwie młode kobiety.

Czym jest VX-gaz?

Wynaleziony w latach 50. XX wieku VX należy do rodziny związków fosfoorganicznych (silne pestycydy). W odróżnieniu od starszych wersji tego typu związków – np. sarinu – VX trudniej ulega degradacji i ciężej się go zmywa. W serii V jest jeszcze co najmniej pięć gazów ( X, E, G, M i R), ale VX jest jednym z najlepiej przebadanych i bardziej toksycznych.

Nazwa może nieco mylić. VX-gaz jest tak naprawdę trudno lotną cieczą. (Wystarcza jednak do tego, by wytworzyć śmiertelne stężenie). Silnie trujący, działa na układy krwionośny i nerwowy. Mimo że być może nie jest tak powszechnie znany jak sarin, gaz VX ma dużo silniejsze działanie od osławionej substancji. Gdy trafi bowiem do organizmu przez drogi oddechowe, działa około dziesięciokrotnie silniej niż sarin. Jest też trzechsetkrotnie bardziej toksyczny od niego ze względu na to, że łatwo wchłania się przez skórę. Jeśli nad gęsto zaludnionym obszarem VX-gaz zostałby rozpylony w ilości ok. 4 ton, mógłby spowodować śmierć nawet setek tysięcy osób.

Działa „po cichu”

Gaz VX nie ma ani smaku, ani zapachu. Jego lepkość i niska lotność sprawiają, że przypomina dobry jakościowo olej samochodowy. Taka tekstura powoduje, że VX jest szczególnie niebezpieczny dla środowiska. Rozprowadzany może być w postaci płynu lub pary (np. w aerozolu, jak to miało miejsce w przypadku ataku na Kim Dzong Nama).

VX-gaz działa jak środek paralityczno-drgawkowy. Blokuje funkcję enzymu acetylocholinesterazy (enzym, który rozkłada jeden z podstawowych neuroprzekaźników i znajduje się przede wszystkim w synapsach cholinergicznych w centralnym układzie nerwowym oraz w zakończeniu płytki motorycznej). To z kolei powoduje ataksję, czyli utratę kontroli nad mięśniami. Organizm wpada w ciąg niekontrolowanych skurczów wszystkich mięśni oraz drgawek. Prowadzi to do problemów z oddychaniem, a w efekcie do śmierci przez uduszenie.

Ogólnodostępna broń chemiczna, którą lubią reżimy?

W przypadku rozpylenia VX (np. w formie aerozolu) stężenie tego gazu jest bardzo wysokie, odpowiednie do uzyskania bardzo wymiernych efektów bojowych. Jest to jedna z przyczyn sporego zainteresowania VX-gazem przez wojska krajów rządzonych przez reżimy. Choć nie tylko. Problemy z VX istnieją do dziś, co pokazują także ostatnie wydarzenia z Malezji.

Gaz VX klasyfikowany jest jako jeden z bojowych środków trujących (BŚT). To ni mniej, ni więcej jak po prostu broń chemiczna. Zgodnie z rezolucją nr 687 Rady Bezpieczeństwa ONZ (3 kwietnia 1991 r.) bojowe środki trujące uznawane są za broń masowego rażenia. W 1925 r. Protokół genewski zakazał stosowania BŚT. Dokument ten nie obejmował jednak kwestii produkcji i przechowywania takich środków. Teoretycznie ostatecznym rozwiązaniem problemu była Konwencja o Broni Chemicznej z 1993 r. Zakazywała bowiem produkcji, a także badań i przechowywania tego rodzaju substancji.

Są jednak kraje, które VX posiadają. Należą do nich Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Rosja, Francja oraz Syria. Za rządów Saddama Husseina Irak również przyznał się Specjalnej Komisji ONZ (UNSCOM) do prowadzenia badań nad VX. Zaprzeczył jednak wykorzystywaniu go jako broni.

Warto także dodać, że w armiach państw NATO obowiązuje podział bojowych środków trujących. W tej klasyfikacji VX-gaz opisywany jest jako środek etatowy, produkowany wyłącznie w celach militarnych. Przez ONZ VX zaklasyfikowany został jako broń masowego rażenia.

Gaz bojowy w czasie pokoju

VX jest jednym z najniebezpieczniejszych gazów bojowych używanych w wojnie chemicznej. Abstrahując od sensowności lub nie stosowania go w czasie wojen, używanie go w sposób, jaki miał miejsce podczas ataku na Kim Dzong Nama w Malezji, jest oburzające. VX-gaz jest bardzo trwały, co oznacza, że działanie tej substancji jest niezwykle długotrwałe. Rozpylenie VX na jakimś obszarze może skutkować tym, że za ok. sto lat w tym samym miejscu również może dojść do zatrucia – tak bardzo trwały jest VX.

I ma nad sarinem przewagę. W przypadku VX istnieje bowiem możliwość wchłonięcia trucizny przez skórę. Sieje ogromne spustoszenie w organizmie również po inhalacji. Jako że nie ma on ani smaku, ani zapachu, a ponadto powoduje szybką, choć bolesną śmierć, wydaje się doskonałą bronią masowego rażenia. Jak się okazuje, VX-gaz jest także bardzo skuteczną bronią w walce z np. politycznymi konkurentami czy krytykującym porządki w rodzinie przyrodnim bratem.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną