Co się dzieje z pogodą i czy da się ją przewidzieć?

Pogodowa zgaduj zgadula
Od paru miesięcy pogoda bawi się z nami: błyskawicznie przechodzi od chłodu do upału, od ulew do susz, zsyła wichury, nawałnice i fronty burzowe, aby niespodziewanie złagodnieć. Czy kiedyś nauczymy się przewidywać jej nastroje, czy już zawsze będzie nas zaskakiwała?
Meteorolodzy nie mówią nam, jaka będzie pogoda w dłuższej perspektywie, ponieważ nie chcą ryzykować pomyłki.
Arkadiusz Ziołek/EAST NEWS

Meteorolodzy nie mówią nam, jaka będzie pogoda w dłuższej perspektywie, ponieważ nie chcą ryzykować pomyłki.

Dzisiaj jeszcze nie potrafimy powiedzieć, czy konkretna chmura burzowa urodzi tornado, czy też nie.
Justin Hobson/Wikipedia

Dzisiaj jeszcze nie potrafimy powiedzieć, czy konkretna chmura burzowa urodzi tornado, czy też nie.

Nie miał szczęścia, kto w tym roku pojechał na wakacje w kraju w pierwszej połowie lipca. Było chłodno, wietrznie, ulewnie, burzowo, czasami groźnie, bo intensywność wichur i nawałnic bywała zaskakująco duża. Różnie bywało też w dwóch poprzednich miesiącach. Dwie pierwsze dekady maja z pewnością nie należały do najcieplejszych w historii, oględnie mówiąc. Potem przyszła prawdziwa wiosna, ale i ona okazała się dość humorzasta, a nawet złośliwa, zsyłając deszcze podczas weekendów. Jaka będzie druga część wakacji, też za bardzo nie wiadomo.

Właściwie dlaczego tego nie wiemy? – chciałoby się zapytać. Czy już nie pora, aby meteorolodzy przyłożyli się do roboty i pomogli nam w układaniu planów wakacyjnych? Czy nie mogli dwa miesiące temu zwyczajnie powiedzieć, jak sprawy się mają? Wystarczyłoby parę prostych słów: „słuchajcie, pierwsza połowa lipca będzie zimna i deszczowa, więc jedźcie na urlop dopiero po 20., kiedy zrobi się słonecznie”. Wszyscy odetchnęliby z ulgą, bo nie musieliby obstawiać szczęśliwych dat w pogodowej ruletce. Rzecz to przecież oczywista, że każdy obywatel powinien mieć prawo do ładnej pogody podczas urlopu (dziwne, że nie ma tego w konstytucji) i od tego mamy IMGW, aby nam to prawo zagwarantował.

Ryzyko prognozy

Dlaczego meteorolodzy nie mówią nam, jaka będzie pogoda w wakacje? Pomijając skrajnie mało prawdopodobną (ale jakże kuszącą) hipotezę, że są oni kolejną kastą, która ukrywa coś przed suwerenem i działa na jego niekorzyść, wytłumaczenie jest jedno: nie mówią, bo nie chcą ryzykować pomyłki. Byli już tacy, co próbowali snuć długookresowe prognozy i dobrze na tym nie wyszli. Na przykład synoptycy z brytyjskiego Met Office (odpowiednik naszego IMGW) w kwietniu 2009 r. poinformowali rodaków, że najbliższe lato będzie suche, ciepłe i pogodne, czyli idealne do grillowania. Uznali tak, ponieważ modele komputerowe oceniły na 80 proc. prawdopodobieństwo wystąpienia temperatur wyższych od przeciętnych. Ta wspaniała wieść natychmiast trafiła do gazet, które następnego dnia na pierwszych stronach pisały o nadchodzącym „barbecue summer”, pocieszając Brytyjczyków, że tego lata, inaczej niż dwóch poprzednich, nie będą musieli spędzać w przeciwdeszczówkach i pod parasolami.

Zderzenie z rzeczywistością, czyli pogodą, okazało się bolesne. Suma opadów deszczu w lipcu 2009 r. była na Wyspach największa od stu lat. Sierpień wypadł niewiele lepiej. Lało przez 42 wakacyjne dni. Niestety, brytyjscy meteorolodzy brnęli dalej. Jesienią tego samego roku przedstawili prognozę długoterminową na zimę 2009/10. Miała być cieplejsza od normy, a okazała się… najsroższą od 31 lat. Ostatecznie po tej właśnie porażce Met Office wywiesiło białą flagę. W specjalnym komunikacie poinformowało, że bardzo przeprasza, ale zaprzestaje ogłaszania prognoz długoterminowych, czyli obejmujących kilka miesięcy.

Nie tylko Brytyjczykom pogoda zrobiła psikusa. Równie bezlitosna okazała się wobec ich amerykańskich kolegów na przełomie 2015/16 r. Oni także zgrzeszyli nadmiernym optymizmem. Tym razem to nie słońce, ale deszcz miał przynieść ukojenie znękanym ludziom. W Kalifornii czekano na jego obfite opady od kilku lat, w nadziei, że zakończą one największą od dekad suszę. W połowie 2015 r. kalifornijscy rolnicy odetchnęli z ulgą. Oto bowiem meteorolodzy poinformowali o pojawieniu się zjawiska El Nińo (utrzymującej się ponadprzeciętnej temperatury) w tropikalnej części Oceanu Spokojnego. W ostatnich dekadach prawie zawsze było tak, że kiedy na Pacyfiku rozwijało się El Nińo, do Kalifornii napływały zimą potężne chmury nasączone wodą. Kolejne komunikaty potwierdzały, że oceaniczne zjawisko będzie wyjątkowo silne. Przygotowanie prognozy wydawało się zadaniem dziecinnie prostym. Prawdopodobieństwo, że najbliższa zima w Kalifornii będzie wyjątkowo mokra, jest bardzo wysokie – orzekli meteorolodzy, a mieszkańcy stanu cieszyli się, że na Boże Narodzenie dostaną w prezencie deszcz. Święta jednak minęły, potem przeszedł Nowy Rok, a deszcz pojawił się w rozczarowująco skromnych ilościach. Przełomu nie było. W marcu meteorolodzy z USA przyznali, że ich prognozy kompletnie zawiodły. Od ponad roku próbują zrozumieć, co się właściwie stało.

Akurat w tym, czyli w wyjaśnianiu, dlaczego sprawy potoczyły się inaczej, niż prognozowano, meteorolodzy są całkiem dobrzy. Synoptycy z Met Office dość szybko zorientowali się, kto im popsuł barbecue summer. Wytłumaczyli, że to prąd strumieniowy (jet stream) pędzący w polarnej stratosferze wykonał niespodziewaną woltę. Zanurkował na południe, przynosząc ciężkie chmury i chłody znad północnego Atlantyku i zagradzając drogę ciepłemu Wyżowi Azorskiemu, który – wedle kwietniowych prognoz – miał latem 2009 r. rządzić pogodą na Wyspach. Rzecz jasna takie usprawiedliwienia nikogo nie zadowoliły. Także za oceanem coraz lepiej wiadomo, czemu półtora roku temu El Nińo poskąpiło deszczu akurat Kalifornii. W teorii nie powinno, bo było wyjątkowo silne, a jednak splot wielu chaotycznie działających czynników naturalnych sprawił, że deszczowe chmury popłynęły bardziej na północ, nad i tak zawsze zachmurzone Seattle. Oczywiście zawiłe wyjaśnienia naukowców w niewielkim stopniu poprawiły humor kalifornijskim rolnikom.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną