Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Nagroda Nobla z fizyki za fale grawitacyjne i nową naukę

NASA Goddard Space Flight Center / Flickr CC by 2.0
Tegoroczną Nagrodę Nobla z fizyki otrzymało trzech fizyków amerykańskich (Rainer Weiss, Barry Barish i Kip Thorne) za odkrycie fal grawitacyjnych.

Prof. Weiss otrzyma połowę nagrody, drugą połową podzielą się równo profesorowie Barish i Thorne. Ten werdykt był oczekiwany przez środowisko naukowe i jest oceniany jako bardzo trafny.

We wrześniu 2015 r. interferometr fal grawitacyjnych LIGO, działający w USA, zarejestrował po raz pierwszy falę grawitacyjną, która dotarła do nas z odległości ponad miliarda lat świetlnych i która powstała po zderzeniu i zlaniu się w jeden obiekt dwóch potężnych czarnych dziur.

Czym są fale grawitacyjne?

Teoretycznie istnienie fal grawitacyjnych, które nie tworzą się w żadnym ośrodku materialnym, lecz w samej przestrzeni, ponad sto lat temu przewidział Albert Einstein. Od mniej więcej 50 lat trwały próby eksperymentalnego wykrycia fal grawitacyjnych na Ziemi. Udało się to dopiero dwa lata temu. Uznano to za jedno z najważniejszych odkryć ostatnich dziesięcioleci w światowej nauce.

Odkrycie to ma ogromne znaczenie dla fizyki oraz astrofizyki, ponieważ dotąd obserwacje astronomiczne i astrofizyczne odbywały się głównie w zakresie fal elektromagnetycznych. Fale grawitacyjne pozwolą nam prowadzić badania o większym zasięgu i sięgać głębiej we Wszechświat, niemal do chwili Wielkiego Wybuchu. To też pozwoli nam otworzyć zupełnie nowe okno na Kosmos.

Poza tym odkrycie to potwierdziło wcześniejsze przypuszczenia, że najlepszym kandydatem na obiekty emitujące fale grawitacyjne są czarne dziury, a zwłaszcza czarne dziury zderzające się. Bardzo ważne i docenione w światowych środowiskach naukowych badania teoretyczne na ten temat przeprowadzili astrofizycy polscy: profesorowie Tomasz Bulik i Krzysztof Belczyński.

Reklama