Tak widzimy Wszechświat: kilka słów o kosmologii obserwacyjnej

Na koniec kosmosu i z powrotem
Wyłaniający się z kolejnych badań astronomicznych obraz Wszechświata zaskakuje i skłania do refleksji.
Tzw. Ekstremalnie Głębokie Pole Hubble'a. Każdy ze świetlnych punktów na tym zdjęciu jest galaktyką.
ESA/NASA

Tzw. Ekstremalnie Głębokie Pole Hubble'a. Każdy ze świetlnych punktów na tym zdjęciu jest galaktyką.

Sto lat temu kosmos był w miarę pojmowalny i – chciałoby się powiedzieć – przyjazny dla użytkownika. Po części dlatego, że astronomowie widzieli go po prostu jako chmurę gwiazd, a po części dlatego, że Układ Słoneczny tkwił w centrum tej chmury, co w jakimś stopniu przywracało przedkopernikańską wiarę w wyjątkowość miejsca zajmowanego przez ludzi we Wszechświecie. Owa chmura, określana wtedy jako Gwiezdne Uniwersum lub „gwiezdny system”, miała kształt dość silnie spłaszczonego dysku, którego skraj znajdował się w odległości ok.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj