Nauka

W nastroju przysiadalnym

Rozmowa z dr Katarzyną Kalinowską o tym, jak i gdzie flirtujemy

„Okazało się, że wszyscy kochamy tak samo, czujemy podobne emocje związane z flirtem”. „Okazało się, że wszyscy kochamy tak samo, czujemy podobne emocje związane z flirtem”. Getty Images
Rozmowa z dr Katarzyną Kalinowską o badaniach nad tym, jak, po co i gdzie flirtujemy.
„Praktyki flirtowania nie są wolne od kulturalnych mód i wzorców”.Ed Zabrzhevetsky/PantherMedia „Praktyki flirtowania nie są wolne od kulturalnych mód i wzorców”.

AGNIESZKA KRZEMIŃSKA: – Napisała pani naukową książkę o rzeczy tak ulotnej i zdawałoby się trywialnej, jak podryw i flirt. Dlaczego używa pani tych dwóch określeń?
DR KATARZYNA KALINOWSKA: – Podryw to słowo potoczne, a flirt – uniwersalne. Rzadko piszę o uwodzeniu, bo kojarzy się ono z grami miłosnymi, które mają na celu zdobycie kogoś, natomiast flirt i podryw zazwyczaj nakierowane są na krótką przyjemność bycia razem w ulotnej relacji dwójki ludzi. Badani najczęściej nie używali takich słów jak zaloty czy umizgi, które najwyraźniej poszły w zapomnienie.

Reklama

Czytaj także

Historia

Kobiety, które wstrząsnęły Rosją

W cesarstwie, w którym panowało przekonanie, że Bóg rządzi we wszechświecie, car w państwie, a mężczyzna w domu, na tronie zasiadały kolejno cztery kobiety.

Sylwia Frołow
16.04.2019
Reklama