Nauka

Nie/prawda, że

Obalamy mity swiata (o koala, o moskitierach i o suplementach diety)

Nawet koala cierpią z powodu zmian klimatu. Upał przekraczający 36 stopni Celsjusza jest dla nich nie do wytrzymania. Nawet koala cierpią z powodu zmian klimatu. Upał przekraczający 36 stopni Celsjusza jest dla nich nie do wytrzymania. 123 RF
Jak odróżnić fakty naukowe od alternatywnych? Agitację od popularyzacji? Oto nasz sceptyczny przegląd naukowych odkryć i przykryć. Nowa, stała rubryka działu naukowego.
Od 1 stycznia 2020 r. nie będzie wolno wskazywać na właściwości lecznicze suplementów diety.EAST NEWS Od 1 stycznia 2020 r. nie będzie wolno wskazywać na właściwości lecznicze suplementów diety.

/ medialne wzmożenia

Koala mają kłopoty, ale jeszcze nie wyginęły.

Ellenborough Lewis nie żyje. Najsłynniejszy koala australijski na świecie doznał na tyle poważnych oparzeń, że zmarł mimo intensywnej opieki. Z pożaru buszu w Nowej Południowej Walii uratowała go Toni Doherty. Film z tego wydarzenia bił rekordy oglądalności. Ellenborough stał się kolejnym symbolem katastrofy klimatycznej, media natomiast obiegła wiadomość, że koala są „funkcjonalnie wymarłe” na całym kontynencie. Miałoby to oznaczać, że różnorodność genetyczna gatunku spadła poniżej poziomu gwarantującego przetrwanie dłuższe niż parę pokoleń naprzód. To nieporozumienie, mówią eksperci. Owszem, koala nie mają się dobrze. Ich populacja spada. Ale jak szybko – nie ma pewności, bo bardzo trudno je policzyć (nie wiadomo też, jaką metodologię badań stosowała organizacja pozarządowa, która biła na alarm). Na początku ubiegłego wieku populację torbaczy przetrzebili myśliwi. Rozwój miast systematycznie zmniejsza powierzchnię ich siedlisk. Ocieplenie klimatu też tym żywiącym się liśćmi eukaliptusa ssakom, niesłusznie zwanym misiami, nie pomaga. W pożarach giną ich tysiące. Ale mówienie o „funkcjonalnym wymarciu” to przesada, która może przynieść tylko skutek odwrotny do pożądanego. Bo po co ratować gatunek, który już jest wymarły?

***

/ rynkowe przemilczenia

Konsumenci suplementów diety będą oszukiwani mimo regulacji.

W życie wchodzi umowa zaostrzająca zasady reklamowania suplementów diety. Nie oznacza to jednak, że kupujący nadal nie będą wprowadzani w błąd. Od 1 stycznia 2020 r. nie wolno wskazywać na właściwości lecznicze tych produktów ani wymyślać nieistniejących chorób. Ale cóż z tego, skoro wiele osób kupuje suplementy z niesprawdzonych źródeł właśnie po to, by się „leczyć”. Czy zastanawialiście się, dlaczego niektóre suplementy – klasyfikowane jako środki spożywcze – naprawdę rozbudowują mięśnie amatorom siłowni albo odchudzają? Bo nieuczciwi producenci dodają do nich składniki chemiczne z leków, o czym nie informują na etykietach. Taka jest, niestety, praktyka na całym świecie. Jak donosi „JAMA Internal Medicine”, w USA w 14 suplementach mających zwiększać wydolność umysłową odkryto niedozwolony piracetam. To substancja, która 50 lat temu miała być remedium na zaburzenia koncentracji i myślenia u seniorów, ale nie spełniła oczekiwań. Ma natomiast szereg poważnych skutków ubocznych. Z pewnością nie jest składnikiem dobrej diety, podobnie jak hamująca łaknienie sibutramina albo sterydy. Dopóki nie zostanie zaostrzone prawo regulujące obrót suplementami w sieci, musimy być świadomi fałszywych obietnic i ukrytych niebezpieczeństw.

***

/ niefortunne aplikacje

Moskitiery chronią ludzi, ale szkodzą rybom (i nie tylko).

Ponad 200 mln ludzi choruje co roku na malarię, a dla prawie 450 tys. z nich kończy się to tragicznie. Większość, ponad 90 proc., to mieszkańcy Afryki. Żeby przyjść im z pomocą, różne instytucje dystrybuują (często bezpłatnie) siatki chroniące przed komarami. Problem w tym, że nie tylko do tego celu one służą: biedne lokalne społeczności skutecznie wykorzystują moskitiery do połowów ryb. Siatki mają małe oczka (do 3 mm), więc okazują się narzędziem rybackim bardzo nieselektywnym i niebezpiecznym. Ponad połowa łapanych ryb to młode osobniki, co skutkuje późniejszym spadkiem liczebności danego gatunku – wynika z badań przeprowadzonych w Mozambiku i opublikowanych w periodyku naukowym „Ambio”. Ma to oczywiście dalsze negatywne konsekwencje. Wpływa choćby na stan trawy morskiej, czyli roślin porastających dno w okolicach brzegów, stanowiących bardzo ważny element ekosystemów. To m.in. młode, niewyłapywane przez tradycyjne sieci ryby utrzymywały trawę w „zdrowym” stanie. Wykorzystywanie moskitier do połowów może więc zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu, zwiększyć ubóstwo i zniszczyć morskie środowisko – ostrzegają naukowcy. Niestety, nie piszą, jak skutecznie ukrócić ten proceder.

***

Co roku na świecie dystrybuowanych jest ok. 150 mln moskitier.

Polityka 49.2019 (3239) z dnia 03.12.2019; Nauka; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie/prawda, że"
Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Co roku rodzi się ponad 2 tys. dzieci z głębokimi wadami. Ich rodziców czasem trzeba zastąpić lub im pomóc. Lecz nie ma kto tego zrobić.

Agnieszka Sowa
01.11.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną