Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Nauka

Co się zmieni po ogłoszeniu pandemii przez WHO?

Test na obecność koronawirusa Test na obecność koronawirusa Francois Lenoir / Reuters / Forum
Światowa Organizacja Zdrowia podjęła decyzję o ogłoszeniu pandemii koronawirusa. Zatem zdaniem WHO SARS-CoV-2 może się dziś zakazić każdy mieszkaniec planety.

Niewiele to zmienia w podejściu do tego zagadnienia, ale ilustruje skalę rozwijających się zakażeń w różnych regionach świata. W języku epidemiologicznym pandemia oznacza zagrożenie dla mieszkańców każdego kontynentu – eksperci WHO uznali po prostu, że wirusem SARS-CoV-2 może się dziś zakazić każdy mieszkaniec planety.

Słowa „pandemia” nie należy się bać

Nie należy się tego określenia bać (o wiele groźniejsza jest histeria pustosząca sklepowe półki). Epidemia oznacza występowanie większej niż zwykle liczby zachorowań na pewnym obszarze i w danym czasie. Jeśli szerzy się szybko i ogarnia zasięgiem całe kontynenty – zaczyna być nazywana pandemią.

Od kilku dni czekano więc na tę decyzję Światowej Organizacji Zdrowia, bo gdy w Europie wirus zaczął się błyskawicznie rozprzestrzeniać z Włoch na inne kraje, trudno było się spodziewać, że uda się go zatrzymać.

Czytaj też: Dlaczego koronawirus uderzył właśnie we Włoszech?

Uodpornimy się na nowego koronawirusa?

Od wczoraj kanclerz Niemiec Angela Merkel powtarza, że koronawirusem w dłuższej perspektywie zakazi się 60–70 proc. społeczeństwa – pewnie nie tylko w Niemczech. Ale wciąż nie straciły na aktualności opinie naukowców, że 80 proc. tych infekcji u znakomitej większości pacjentów ma przebieg łagodny i bez powikłań.

Warto też pamiętać o tym, że część zakażeń jest bezobjawowych – w jednym i drugim przypadku osoby dotknięte koronawirusem nabywają względnej odporności (jeszcze nie wiadomo, jak silnej). Jeśli, co bardzo prawdopodobne, zarazek zostanie z nami na dłużej i po względnym uspokojeniu sytuacji latem powróci jesienią z nową falą przeziębień, wiele osób będzie już na niego – przynajmniej teoretycznie – odpornych.

Czytaj też: Koronawirus SARS-CoV-2. Fakty, a nie mity

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Diagnoza: borelioza. Ale czy na pewno?

W Polsce mnożą się fałszywe rozpoznania boreliozy. Oraz medycy, rzekomi specjaliści od tej choroby. A także rzekomi chorzy, spanikowani, że padli ofiarą kleszcza.

Paweł Walewski
07.11.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną