Nauka

Natura, czyli nadzieja

Rozmowa z prymatolożką Jane Goodall o naszych destrukcyjnych relacjach z naturą

Jane Goodall z pierwszym mężem, fotografem i reżyserem filmów przyrodniczych Hugo van Lawickiem, 1974 r. Jane Goodall z pierwszym mężem, fotografem i reżyserem filmów przyrodniczych Hugo van Lawickiem, 1974 r. AP / EAST NEWS
Musimy zdać sobie wreszcie sprawę, że jesteśmy integralną częścią tego świata. Polegamy na nim. Niszcząc go, kradniemy przyszłość naszym dzieciom – mówi Jane Goodall, brytyjska prymatolożka i antropolożka.
Jane GoodallBarnabas Honeczy/AP/EAST NEWS Jane Goodall

ANNA TATARSKA: – Należy pani do pokolenia, w którym dla kobiet wiele zawodów nie było osiągalnych. Jak z pani perspektywy zmieniło się postrzeganie naukowczyń i ich kompetencji na przestrzeni lat?
JANE GOODALL: – Zwierzęta kocham, odkąd pamiętam. Jeszcze w szkole marzyłam o tym, by zostać przyrodnikiem, pojechać do Afryki, żyć z dzikimi zwierzętami i pisać o nich książki. Ale nie myślałam o karierze naukowca. Nie dlatego, że nie wydawała mi się ciekawa, po prostu w tamtych czasach żadna kobieta nie robiła czegoś takiego.

Polityka 19.2020 (3260) z dnia 05.05.2020; Nauka i cywilizacja; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Natura, czyli nadzieja"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Rynek

Niespotykanie niewidoczny człowiek. Minister Kościński

Tadeusz Kościński przyjął tekę ministra finansów, ale się nie cieszy. Nominacji nie zawdzięcza swoim kompetencjom, ale temu, że już w 2015 r. znalazł się w drużynie Morawieckiego. Teraz musi znaleźć pieniądze na wydatki projektowane na Nowogrodzkiej.

Joanna Solska
26.11.2019