Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Naukowcy uspokajają. Ciąża nie wiąże się z cięższym przebiegiem Covid-19

Transmisja wertykalna, czyli z matki na dziecko, SARS-CoV-2 jest co prawda możliwa, ale badanie wykazują, że na chwilę obecną nie powinna stanowić większego powodu do niepokoju. Transmisja wertykalna, czyli z matki na dziecko, SARS-CoV-2 jest co prawda możliwa, ale badanie wykazują, że na chwilę obecną nie powinna stanowić większego powodu do niepokoju. fauma@mail.ru / PantherMedia
Pandemia Covid-19 wywołała strach wśród ciężarnych kobiet. Na szczęście coraz więcej danych wskazuje, że ryzyko ostrego przebiegu choroby, powikłań i transmisji koronawirusa na dziecko jest niskie.

Ryzyko cięższego przebiegu Covid-19 dotyczy grup ze współwystępującymi obciążeniami klinicznymi, zwłaszcza astmą, cukrzycą, chorobami sercowo-naczyniowymi, niewydolnością nerek, dysfunkcją wątroby i niedoborami odporności, a także ludzi starszych, otyłych i palaczy. W gronie narażonych na ostrą postać choroby wymieniano niekiedy również kobiety w ciąży. Tak m.in. sklasyfikował je brytyjski NHS, rekomendując szczególną ostrożność w czasach pandemii.

Czytaj także: SARS-CoV-2 wykryto w męskim nasieniu. Co to oznacza?

A/H1N1, SARS i MERS bardziej niebezpieczne dla ciężarnych

Ta przewidywana większa podatność na Covid-19 w ciąży nie wynikała bezpośrednio z obserwacji klinicznych, ale z założenia, że może wiązać się z zachodzącymi w tym okresie zmianami fizjologicznymi, także w ramach układu odpornościowego. Ponadto sądząno, że występowanie cukrzycy ciążowej może zwiększać ryzyko ostrzejszego przebiegu zakażenia. Wskazówką były obserwacje poczynione w trakcie pandemii tzw. świńskiej grypy oraz epidemii SARS w 2003 r., wywołanej betakoronawirusem blisko spokrewnionym z SARS-CoV-2, gdy istotny odsetek ciężarnych wymagał hospitalizacji. W tym drugim przypadku blisko jedna trzecia kobiet w ciąży wymagała respiratora. SARS i wywoływany przez kolejnego koronawirusa bliskowschodni zespół niewydolności MERS wiązały się również z podwyższonym ryzykiem utraty ciąży, przedwczesnego porodu i gorszymi parametrami urodzeniowymi noworodka.

Zarówno w przypadku SARS, jak i MERS nie potwierdzono transmisji wertykalnej koronawirusa, tzn. z matki na dziecko. W przypadku SARS-CoV-2 takie ryzyko hipotetycznie istnieje. Badacze z Chin ustalili, że receptor wykorzystywany przez koronawirusa do infekcji jest obecny w komórkach łożyska. Z kolei naukowcy z Indii stwierdzili, że już w komórkach zarodka dochodzi do ekspresji wszystkich potrzebnych do zakażenia czynników.

Czytaj także: Co SARS-CoV-2 robi naszemu ciału?

Jakie jest ryzyko ostrzejszego przebiegu Covid-19 dla kobiet w ciąży?

Ciąża to szczególny czas, więc nawet jeśli Covid-19 miałby w jej trakcie nie okazać się szczególnie niebezpieczny, to należy zastosować zasadę ostrożności. Także dla zwiększenia poczucia bezpieczeństwa i zmniejszenia poziomu stresu. Dziś, gdy potwierdzono 5,4 mln przypadków zachorowań na Covid-19 i stwierdzono ponad 346 tys. zgonów, można pokusić się o poszerzone analizy dotyczące ryzyka ostrzejszego przebiegu choroby u ciężarnych i jej wpływu na przebieg ciąży.

W tym celu badacze przyjrzeli się 427 ciężarnym pacjentkom z potwierdzonym Covid-19, które przyjęto do 14 brytyjskich szpitali między 1 marca a 14 kwietnia 2020 r. Stanowiły niespełna 5 proc. wszystkich przyjętych w tym okresie do szpitali kobiet ciężarnych, co sugeruje, że do zakażenia u nich dochodzi relatywnie rzadko.

Zaobserwowano też, że ryzyko hospitalizacji w ciąży z powodu Covid-19 było wyższe w przypadku kobiet z nadwagą lub otyłością oraz współistniejącymi chorobami, takimi jak cukrzyca lub nadciśnienie tętnicze. Hospitalizacji częściej wymagały kobiety czarnoskóre i z mniejszości etnicznych. Wyjaśnienie tego zjawiska wymaga dalszych badań.

Intensywnej opiece poddać trzeba było co dziesiątą ciężarną, pięć kobiet zmarło. W momencie opracowywania wyników mniej więcej 60 proc. kobiet zdążyła urodzić, w zdecydowanej większości o czasie i z dobrymi wynikami położniczymi. Co prawda średnio w jednym na pięć przypadków poród następował przedwcześnie, czyli przed zakończeniem 37. tygodnia ciąży, jednak rozwiązanie przed 32. tygodniem wystąpiło jedynie w 19 przypadkach, co stanowiło mniej niż 8 proc. wszystkich urodzeń branych pod uwagę.

Czytaj także: Lęk ma różne oblicza. Jak epidemia maskuje jego twarz?

Ryzyko transmisji z matki na dziecko mniejsze, niż zakładano

Wcześniejsze analizy badaczy z Indii szacowały ryzyko transmisji wertykalnej Covid-19 na ok. 10 proc. Obserwowana w Wielkiej Brytanii częstość transmisji zakażenia z matki na dziecko była jednak zdecydowanie mniejsza. Obecność koronawirusa stwierdzono u co 20. urodzonego dziecka, ale tylko u połowy z nich od razu po porodzie. To wszystko wskazuje, że transmisja wertykalna jest możliwa, ale na chwilę obecną nie powinna stanowić większego powodu do niepokoju.

Badacze zauważają, że większość hospitalizowanych ciężarnych z Covid-19 była w trzecim trymestrze ciąży. Uzasadnione wydaje się dalsze rekomendowanie szczególnych środków ostrożności kobietom w ciąży, zwłaszcza zaawansowanej. I nawet jeżeli w porównaniu do innych grup dla ciężarnych Covid-19 nie stanowi większego zagrożenia, to stosowanie się do zaleceń reżimu sanitarnego i zachowywanie odstępu od innych osób pozwoli choćby ograniczyć niepotrzebny stres związany z wystąpieniem choroby w tym szczególnym okresie.

Czytaj także: Powrót do przeszłości. To kobiety będą prawdziwymi ofiarami pandemii

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną