Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Dobre wieści: na koronawirusa da się na długo uodpornić

Polacy w maseczkach. Gdańsk, październik 2020 r. Polacy w maseczkach. Gdańsk, październik 2020 r. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta
Jak długo może utrzymać się odporność na koronawirusa po przejściu infekcji? Niedawno obawiano się, że zbyt krótko, by zapanować nad pandemią. Ale wieści są coraz lepsze.

Wciąż szeroko komentowane jest zadowolenie ministra zdrowia z ostatnich raportów na temat epidemii. „Sytuacja się stabilizuje. Jesteśmy w takiej fazie, że chyba powoli możemy mieć nadzieję, że to, co jest najgorsze, mamy za sobą” – oświadczył Adam Niedzielski przed kamerami, wzbudzając wśród ekspertów lekkie przerażenie. Latem najważniejsi politycy w państwie tak samo starali się przypodobać umęczonym obywatelom i wiadomo, czym się to skończyło jesienią.

Teraz również warto miarkować słowa, abyśmy zbyt mocno nie poczuli, że epidemia po raz drugi się z Polski wycofuje. Lepiej pogodzić się z jej logiką: gwałtowny wzrost zakażeń dwa tygodnie temu daje dzisiaj smutny efekt w postaci zwiększonej liczby zgonów, wprowadzone wtedy ściślejsze restrykcje mają teraz swoje odbicie w zmniejszeniu liczby nowych infekcji.

Czytaj też: Puste szkoły i galerie. Czemu służą nowe restrykcje?

Duża ulga z powodu dłuższej odporności

Ale pojawiło się coś, co ministra powinno rzeczywiście cieszyć, choć chyba nie zwrócono mu na to jeszcze uwagi. Otóż odebrano sygnały, że odporność na koronawirusa SARS-CoV-2 po przechorowaniu może trwać znacznie dłużej, niż do niedawna sądzono.

Pierwsze badania wskazywały wręcz na zadziwiająco krótki okres naturalnego uodpornienia, nieprzekraczający nawet dwóch–trzech miesięcy.

Reklama