Nauka

Szczepienie przeciw covid. Kiedy trzecia dawka?

Szczepienie w punkcie szczepień powszechnych w Olkuszu Szczepienie w punkcie szczepień powszechnych w Olkuszu Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Sześć miesięcy, rok czy półtora roku – ile może utrzymywać się odporność po dwóch dawkach szczepionki przeciw covid? Od tego zależy, kiedy będą nas kłuć po raz trzeci.

Choć wiele osób wciąż czeka na pierwszą dawkę szczepionki, coraz głośniejsze stają się przewidywania, że dwie to za mało, by zapewnić sobie trwałą odporność przeciwko koronawirusowi.

W Stanach Zjednoczonych już zaczęto przygotowywać się na to prawdopodobieństwo, a ten sam scenariusz od jesieni najpewniej zostanie wdrożony w Wielkiej Brytanii, Izraelu i Dubaju. A może szczepionki przeciwko covid będziemy musieli dla uzyskania pełniejszej ochrony przyjmować co roku, a ten, kto zrezygnuje z takiego uodpornienia, będzie ryzykował przechorowanie zakażenia? I tak jak w przypadku grypy będzie miał dwie możliwości: szczepić się lub narażać?

Kiedy trzecia dawka szczepienia przeciw covid?

Tak jak u ozdrowieńców, którzy mają za sobą infekcję covid, poziom naturalnych przeciwciał z czasem słabnie (dlatego powinni być zaszczepieni trzy–sześć miesięcy po zachorowaniu), tak samo będzie zapewne wyglądać sytuacja z uodpornieniem po szczepionce. Naukowcy już oczywiście to badają i zdaje się, że są coraz bliżsi wydania rekomendacji, że trzecia dawka będzie jednak potrzebna.

Czytaj także: Dlaczego po przyjęciu szczepionki wciąż można się zakazić?

Chociaż dostępne obecnie szczepionki w miarę dobrze chronią przed najbardziej rozpowszechnionymi wariantami SARS-CoV-2, nie można wykluczyć, że pojawi się kolejny, na którego nie będzie już tak dobrej odpowiedzi. Wtedy również będzie mogła przyjść z odsieczą trzecia dawka, być może zmodyfikowana pod kątem konkretnego nowego wariantu koronawirusa. Nazwalibyśmy ją dawką przypominającą (tzw. booster), która służy do tego, aby wzmocnić odporność uzyskaną po poprzednich szczepieniach i zapewnić dodatkową ochronę przed nową odmianą zarazka.

Są jednak różnice w poglądach, kiedy ten trzeci zastrzyk należy podać. Eksperci z Singapuru mówią o 18 miesiącach uodpornienia po dwóch dawkach Pfizera i Moderny, natomiast Amerykanie przygotowują się na przystąpienie do podawania dawek przypominających już tej jesieni lub zimą przyszłego roku. Albert Bourli, dyrektor generalny firmy Pfizer, powiedział w amerykańskiej stacji CNBC, że zastrzyk przypominający będzie prawdopodobnie potrzebny już po sześciu miesiącach od podania pierwszej dawki szczepionki dwudawkowej.

Czytaj także: Episkopat Polski wskazuje niemoralne szczepionki

Skąd dawki na szczepienie przypominające?

Jest jeszcze za wcześnie, by te zapowiedzi brać na poważnie. Zwłaszcza że nie ma na razie przekonujących danych dotyczących spadku liczby przeciwciał u osób zaszczepionych po sześciu, 12, a nawet 18 miesiącach. Pierwsza powszechna akcja podawania szczepionek przeciwko covid ruszyła w Wielkiej Brytanii na początku grudnia, następnie przystąpiły do niej Stany Zjednoczone i kilka mniejszych państw (Unia Europejska mniej więcej dwa tygodnie później zaczęła szczepić personel medyczny), więc doświadczenia są na całym świecie na razie krótkie. Trzecia faza badań klinicznych rozpoczęła się latem ubiegłego roku – i to jest ta pierwsza grupa, której przeciwciała są regularnie monitorowane.

Czytaj także: Na chybił trafił. Polskie sposoby na szybsze szczepienie

Oczywiście producentom w to graj, gdyby okazało się, że już po pół roku od drugiej dawki będzie ustawiała się kolejka do ponownego kłucia, ale szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie takiej potrzeby, gdyż bardzo by to obciążyło globalną sprzedaż szczepionek. Mielibyśmy wtedy do czynienia ze światem dwóch, a może nawet trzech prędkości – w jednych krajach (nielicznych) obywatele otrzymywaliby już trzecią dawkę, podczas gdy w wielu innych znaczna część społeczeństwa nie byłaby zaszczepiona nawet jedną.

Ponadto najprawdopodobniej w drugiej połowie tego roku rozpoczną się już szczepienia u nastolatków i młodszych dzieci – wtedy dla nich trzeba u producentów rezerwować pierwsze dawki, więc skąd wziąć trzecie dla personelu medycznego i seniorów? Ale rząd brytyjski już ogłosił, że od września zamierza rozpocząć podawanie dawki przypominającej obywatelom powyżej 70. roku życia oraz zaszczepionym najwcześniej pracownikom ochrony zdrowia i opieki społecznej. Do podobnej operacji szykuje się Izrael, gdzie premier Beniamin Netanjahu wezwał swoich rodaków: „Szykujcie ramiona i… dzieci” – dając do zrozumienia, że jesienią pojawią się w tym kraju nowe dostawy kilku milionów szczepionek, przewidziane po raz pierwszy dla najmłodszych i po raz trzeci dla dorosłych.

Czytaj także: Unia stawia na mRNA. Czy to koniec szczepionek wektorowych?

Polski ekspert na rozdrożu

W Polsce doradca premiera ds. pandemii prof. Andrzej Horban tak skomentował konieczność przyjęcia trzeciej dawki: „Na razie myszki powinny być szczepione trzecią dawką. Nie wiemy jeszcze, jak długo będzie trwała odporność po drugiej. Najprawdopodobniej rok. Trzeba pamiętać, że część osób nie odpowiada na szczepionkę i to jest normalne. Może te właśnie osoby będą musiały przyjąć trzecią dawkę. Wszystkie warianty są na stole”.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska już 8 kwietnia snuł podobne rozważania: „Być może trzeba powtórzyć szczepienie. Czy to będzie jesień, czy to będzie następna wiosna – w tej chwili naprawdę trudno powiedzieć, na jak długo skuteczność szczepionki gwarantuje ochronę przed zakażeniem koronawirusem”.

I tylko sam minister Adam Niedzielski o trzeciej dawce wypowiedział się bez przekonania: „Niczego bym nie przesądzał. Zastanawiam się, czy to nie będzie tak, że jeżeli pojawią się jakieś mutacje, które są objęte w mniejszym zakresie ochroną szczepienia, to wtedy być może ta trzecia dawka będzie nas tak naprawdę przeciwko nowym mutacjom uodparniała albo dawała pewność, że one też w pełni są objęte zakresem ochrony szczepienia”.

Więc jak będzie? Naukowcy nie wykluczają, że zastrzyk przeciw covid może na stałe wpisać się w kalendarz corocznych szczepień na choroby sezonowe.

Czytaj także: Mieszanie szczepionek – korzystne czy nie?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną