Polityka. Dajemy pełny obraz.

Czytaj, słuchaj, odkrywaj świat!

Subskrybuj
Nauka

Śmierć Żory Korolyowa. Trzy ważne przesłania

Olbrzymia większość przypadków poszczepiennego zapalenia mięśnia serca przebiega łagodnie i nie wymaga hospitalizacji. Olbrzymia większość przypadków poszczepiennego zapalenia mięśnia serca przebiega łagodnie i nie wymaga hospitalizacji. Pexels / Pixabay
Jednym z głównych tematów pozapolitycznych jest nagła śmierć 34-letniego tancerza, czyli człowieka młodego i wysportowanego. No i – wydawałoby się – zdrowego. Pomimo stosunkowo skąpych danych warto przypomnieć trzy ważne kwestie, które mogą zapobiec podobnym tragediom w przyszłości.

Po pierwsze, był to prawie na pewno nagły zgon. Czyli taki, który następuje bez objawów poprzedzających lub po bardzo krótkim ich trwaniu. Tak by wynikało z lakonicznych, ale zgodnych wzajemnie relacji medialnych. W tym momencie pojawia się istotne pytanie: czy ktoś był przy Korolyowie w momencie utraty przytomności? Znaczna część pozaszpitalnych przypadków zatrzymania krążenia u ludzi młodych jest bowiem następstwem jakiejś choroby serca, ale takiej, która po uratowaniu ofiary może pozwolić jej na jeszcze wiele lat życia.

Czytaj też: Najbardziej powszechne schorzenie serca

Anglosasi mówią o takich przypadkach, że są to serca w zbyt dobrym stanie, żeby miały umierać. Dlatego natychmiastowe podjęcie prostej akcji ratowniczej i wezwanie zespołu ratownictwa medycznego może prowadzić do pełnego sukcesu. Niestety, brak takiej akcji kończy się śmiercią lub trwałym ciężkim inwalidztwem z powodu uszkodzenia mózgu.

Oczywiście, świat nie jest zerojedynkowy i w grę wchodzą dodatkowe czynniki. Przede wszystkim miejsce, gdzie nastąpiła utrata przytomności. Jeżeli jest publiczne – szanse na uratowanie rosną, niekiedy bardzo wysoko. Jeżeli w domu ofiary (a tak było w tym przypadku) – maleją, bo bardzo często ta osoba jest w domu sama. A poza tym, jeżeli nie jest, to prawidłowe działania ratownicze są przez domowników podejmowane niestety o wiele za rzadko.

No i wreszcie: warto pamiętać, że przyczyny samego wydarzenia mogą być różne. Nawet potencjalnie śmiertelne zaburzenia rytmu serca mogą pozostawić istotne pole do skutecznego działania, podczas gdy masywne krwawienie do wnętrza czaszki – np. w wyniku pęknięcia tętniaka – takich szans nie stworzy. Ale to wiemy dopiero później. Dlatego przesłanie pierwsze:

Należy podjąć akcję ratowniczą w każdym przypadku utraty przytomności w warunkach pozaszpitalnych

A zwłaszcza w przypadku zatrzymania krążenia.

Możecie Państwo zapytać, dlaczego tak podkreślam te warunki pozaszpitalne – ponieważ część pacjentów szpitalnych to ludzie skrajnie schorowani, a ich serca określane są jako będące „w zbyt złym stanie, by móc przeżyć”. Czyli nawet udana akcja ratownicza będzie prowadziła nieuchronnie do konieczności przeprowadzenia w krótkim czasie kolejnej, a potem kolejnej i jeszcze następnych… Ale to temat na zupełnie inne rozważania.

Kwestia druga – z dostępnych relacji medialnych wynika, że przyczyną śmierci tancerza było zapalenie mięśnia serca. W tym momencie pojawia się wątpliwość. Istnieje wprawdzie tzw. piorunująca postać zapalenia serca, która – jak sama nazwa wskazuje – prowadzi do bardzo szybkiego pogorszenia wydolności wysiłkowej, a potem całkowitego załamania funkcji układu krążenia. Jednak jest prawie nieprawdopodobne, żeby od braku objawów poprzez narastającą duszność do zatrzymania krążenia upłynął tak krótki czas, żeby osoba nie zdążyła wezwać pomocy.

Można przypuszczać, że było inaczej: objawy (oczywiście nie tak dramatyczne) występowały już od jakiegoś czasu, ale słynny tancerz – tak jak wiele aktywnych, młodych osób – traktował je jako kłopot, a nie zagrożenie. Nie zrezygnował więc z kontynuowania swojego bardzo intensywnego trybu życia. To jest swego rodzaju standard. Młody człowiek nie chce roztkliwiać się nad sobą. Ta choroba istotnie uszkadza serce (chociaż, na szczęście, nie zawsze). Czasem następstwem jest konieczność transplantacji, ale czasem – znacznie wcześniej – epizod nagłego zatrzymania krążenia. Tak jak prawdopodobnie było w tym przypadku.

Czytaj też: Dlaczego Polacy umierają najczęściej na serce?

Warto zwracać szczególną uwagę na pozornie dziwne „dolegliwości sercowe”, nawet jeżeli jest się osobą młodą i zdrową. To ważne zwłaszcza w epoce covid-19 i w sezonie grypowym. Obydwie choroby mogą prowadzić do bardzo poważnych powikłań kardiologicznych. Stąd przesłanie drugie:

Nie przeczekujcie niepokojących objawów, choćbyście byli nie wiem jak zajęci

Choroba zawsze przychodzi w nieodpowiednim momencie i trzeba przyjąć to z pokorą.

No i jeszcze jedno – zarówno szczepionki przeciwko covid-19, jak i przeciwko grypie istotnie obniżają ryzyko poważnych powikłań, takich jak zapalenie mięśnia serca.

W ten sposób płynnie przechodzimy do kwestii trzeciej: zapalenie mięśnia serca a szczepionki przeciwko covid. Jestem gotów założyć się o butelkę Beherovki, że za chwilę antyszczepionkowcy wyciągną publikowane od dawna dane, że szczepionki przeciw covid-19 mogą same powodować zapalenie mięśnia serca. I że zrobią wokół tego dużo szumu. Żeby nie dać się ogłupić tanim cwaniakom, warto wiedzieć kilka podstawowych rzeczy.

Tak, szczepionki przeciw covid-19 powodują podwyższone ryzyko zapalenia mięśnia serca w porównaniu z ogólną populacją. Dotyczy to zwłaszcza szczepionek mRNA, przy czym bardziej Moderny. Ryzyko takiego powikłania jest wielokrotnie niższe niż ryzyko ciężkich powikłań przy covid-19.

Czytaj też: Liczby zgonów osób zaszczepionych mogą łatwo zmylić

Olbrzymia większość przypadków poszczepiennego zapalenia mięśnia serca przebiega łagodnie i nie wymaga hospitalizacji. Pojedyncze (w skali świata!) przypadki zgonów są oczywiście, siłą rzeczy, dramatyczne. Z punktu widzenia ich liczebności powinny być traktowane raczej jako tragiczne przypadki losowe niż elementy ryzyka mające wpływ na postępowanie innych. Zwłaszcza w odniesieniu do ryzyka zgonu lub powikłań powodujących inwalidztwo u nieszczepionych osób, które zachorowały na covid-19. Stąd wynika przesłanie trzecie:

Tak, istnieje ryzyko zapalenia mięśnia serca po szczepieniu przeciwko covid-19

Tak, należy się mimo to szczepić, bo owo ryzyko dalece nie równoważy ryzyka wynikającego z zachorowania na covid-19 przez niezaszczepioną osobę. A zwłaszcza ryzyka śmierci lub ciężkiego inwalidztwa.

Tym, których jeszcze nie przekonałem co do realnych różnic ryzyka zapalenia mięśnia serca, proponuję doświadczenie myślowe. Wyobraźcie sobie, proszę: stoicie na jednym krańcu sporej polany. Waszym zadaniem będzie dobiec do przeciwległego jej krańca. Ok. 400 m. Kłopot w tym, że bieg będzie odbywał się pod ostrzałem. Strzelec jeden, ustawiony gdzieś w połowie trasy, ok. 50 m od jej przebiegu, może ze swojego stanowiska strzelać do biegnącej osoby: od początku jej biegu do samej mety. Na szczęście macie wybór, bo strzelców jest dwóch. Pierwszy uzbrojony jest w XVI-wieczny muszkiet. Szybkostrzelność to dwa–trzy strzały na minutę, celność marna, skuteczny zasięg to ok. 50 m. Może trafić biegnącego, zranić, nawet zabić, ale ryzyko jest bardzo niskie.

Drugi dysponuje ustawionym na trójnogu szybkostrzelnym, nowoczesnym karabinem maszynowym. Trafienie prawie pewne. Którego wybierzecie? Bo wybrać musicie. Pierwszy nazywa się szczepionka mRNA. Drugi: covid-19. Wybór należy do Państwa.

Życzę w te święta dużo zdrowia i dużo przyjaźni.

Czytaj też: Święta i covid. Jak się nie zakazić? Pomoże metoda szwajcarskiego sera

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Testy antygenowe i omikron. Oto jak robić wymaz, by zwiększyć wiarygodność testu

Testy antygenowe na koronawirusa mają tę zaletę, że są szybkie i można je zrobić samodzielnie, ale wiele wskazuje, że w dobie omikronu będzie trzeba zmienić sposób ich wykonywania. Większa skuteczność wykrywania infekcji jest szczególnie istotna w kontekście ostatniego komunikatu WHO.

Piotr Rzymski
12.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną