Bieg przez plotki
Jakiego wzrostu był Napoleon? Wcale nie był niski! Fake newsy i dezinformacje są z nami od wieków
KATARZYNA CZARNECKA: – Jakiego wzrostu był Napoleon?
DARIUSZ KUŹMINA: – Typowa odpowiedź: był niski.
Właśnie. Tymczasem mierzył ok. 168 cm, czyli w owych czasach był wzrostu słusznego. „Mały kapral” to wymysł brytyjskiej propagandy. Maria Antonina nigdy nic nie mówiła o jedzeniu ciastek zamiast chleba – to zdanie napisał Jean-Jacques Rousseau, kiedy przyszła królowa Francji miała dziesięć lat. Dezinformacja od dawna ma się świetnie.
D.K.: – Tak, można jej szukać już w staroegipskich inskrypcjach sławiących wielkie zwycięstwa, których nie było.
Tego typu treści nie są podatne na demistyfikację.
ŁUKASZ SZURMIŃSKI: – Niestety. Rytualne mordy choćby – oskarżono o nie Żydów w XII w., a legenda przetrwała do XX w. Albo „Protokoły mędrców Syjonu”. Wiadomo, że zostały sfabrykowane na zamówienie carskiej ochrany, a jeszcze kilkanaście lat temu można było je kupić pod kościołem na Krakowskim Przedmieściu – i zapewne dalej są w obiegu. Kłamstwa, szczególnie te nośne, są niemal niezniszczalne. Bo ludzie chcą w nie wierzyć.
To chyba niejedyny powód?
Ł.S.: – Oczywiście. Zawsze są jakieś osoby czy instytucje, które takie treści upowszechniają, bo na ogół mają w tym jakiś interes, głównie polityczny. Dosyć oczywistym odruchem jest to, że za swoje niepowodzenia czy niedoskonałości niektórzy próbują obarczać innych. Muszą więc znaleźć kozła ofiarnego. I jeszcze jedno: skoro coś sprawdzało się w średniowieczu czy przed drugą wojną światową, to często sprawdza się i dzisiaj. Identyczną sytuację mamy przecież z postrzeganiem w Polsce Ukraińców. Pojedyncze fejki dotyczące osób, które rzekomo dopuściły się różnych przestępstw, budują i podsycają klimat niechęci.