Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Zazdrość i ewolucja

Zazdrość i ewolucja, czyli jak się rodzi miłość. Może single powinni rozejrzeć się wokół siebie?

„Żadna pojedyncza cecha ani ich kombinacja nie gwarantują miłości”. „Żadna pojedyncza cecha ani ich kombinacja nie gwarantują miłości”. Mirosław Gryń
Jak naukowcy i naukowczynie zajęli się miłością i co się z tego urodziło, opowiada psycholożka dr Marta Kowal.
Dr Marta KowalKrzysztof Zatycki/Agencja Wyborcza.pl Dr Marta Kowal

KASPER KALINOWSKI: – Miłość musi być ślepa?
MARTA KOWAL: – To przekonanie głęboko zakorzenione w naszej kulturze. Szekspir w „Kupcu weneckim” pisał, że miłość jest ślepa, a kochankowie nie dostrzegają „uroczych głupstw”, jakie popełniają. Również nasi badani często przyznają, że noszą taki obraz miłości. Szczególnie na początku.

Sporo w tym racji, ale mechanizm jest bardziej złożony. Psychologia od lat przygląda się „błędowi pozytywnego nastawienia” (ang. positivity bias), czyli tendencji do interpretowania cech i działań ukochanej osoby w korzystnym świetle. To kredyt zaufania, który dajemy partnerowi, interpretując jego zachowania. Partnerzy, u których zjawisko to jest silniejsze, tworzą zazwyczaj bardziej satysfakcjonujące relacje. Czy jednak zakochani nie widzą wad? Nasze badania pokazują coś przeciwnego. Nawet w początkowych fazach związku potrafimy bez problemu wskazać wady partnera, ale ta świadomość nie osłabia uczuć.

Czyli miłość bywa realistyczna?
I tak, i nie. Jeśli chodzi o wady partnera, bywamy zaskakująco realistyczni, ale różowe okulary sprawiają, że stajemy się dosłownie ślepi na inne osoby. Badania potwierdzają, że osoby zaangażowane w relacje często poświęcają mniej uwagi atrakcyjnym nieznajomym. Miłość nie działa jak filtr, który blokuje negatywne informacje o partnerze, lecz raczej jak mechanizm zaangażowania, który pozwala trwać przy ukochanym mimo niedoskonałości. Z kilkoma wyjątkami.

Co więc szkodzi miłości?
Przede wszystkim agresja i zdrada. Osoby, których partner dopuścił się niewierności lub stosował przemoc, deklarowały niższy poziom miłości. Ma to sens z perspektywy ewolucyjnej. Po pierwsze, agresja stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia.

Polityka 20.2026 (3564) z dnia 12.05.2026; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Zazdrość i ewolucja"
Reklama