Ekolodzy złamali prawo

O jedną suwnicę za daleko
Działacze Greenpeace ewidentnie przekroczyli cienką granicę dzielącą akt protestu od przestępstwa.

Grupa aktywistów Greenpeace zaatakowała dziś kolejowy terminal do przeładunku węgla w Małaszewiczach. Chcąc wyrazić protest wobec  polityki energetycznej rządu  uszkodzili urządzenia przeładunkowe i sparaliżowali prace terminalu. Czy szczytne ideały mogą być usprawiedliwieniem dla stosowania metod małego sabotażu? Czy następnym krokiem Greenpeace będzie rozkręcanie torów kolejowych albo  wysadzenie w powietrze kopalni?

„To skandal, że zdominowana przez węgiel polska energetyka jest dodatkowo zasilana rosyjskim węglem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną